Jej rodzina zaczęła prowadzić powstały w 1905 roku Fotoplastikon tuż po wojnie. Danuta Szlajmer pamięta, że oglądało się tu wtedy unikatowe zdjęcia z dwudziestolecia. Taka możliwość w mieście pełnym ruin sprawiła, że mały pokój w Al. Jerozolimskich stał się niezwykle popularny. Podobnie było i później.
[srodtytul]Beatlesi i technicy[/srodtytul]
W latach 50. i 60. przychodziło tu sporo młodych ludzi. Przyciągały ich fotografie, ale i zachodnia muzyka, którą pani Danuta uczyniła stałym elementem towarzyszącym wystawom.
– Uwielbiali nas, przesiadywali tu godzinami, aż ich nie wygoniłam. Tylko u nas mogli posłuchać choćby zakazanych Beatlesów – wspomina. – Czasami nawet na dziedzińcu kamienicy odbywały się potańcówki. Miejsce tętniło życiem.
Kolejny właściciel Fotoplastikonu, Tomasz Chudy, dodaje, że można tu było poznać wielu znanych ludzi.
– Naszym gościem był na przykład Ryszard Kapuściński, kiedy Filip Bajon kręcił o nim film – opowiada.
W lokalu w Al. Jerozolimskich pojawiał się też Witold Pyrkosz. Można go oglądać w nakręconych w Fotoplastikonie scenach filmu „Vabank” Juliusza Machulskiego.
I właściciele, i znani goście będą bohaterami wystawy „Znajomi z trzeciego wymiaru”. Ale nie tylko oni.
– Będziemy też mogli zobaczyć portrety osób na co dzień niewidocznych, a bez których nie moglibyśmy istnieć, np. naszych techników – mówi Paweł Brząkała z Fotoplastikonu. – Są to kompozycje przedstawiające ich w codziennych sytuacjach.
Fotografii będzie 46. Wszystkie wykonano techniką stereoskopową. Autorzy – Krzysztof Gajewski i Maciej Szal – wykorzystali ją w innowacyjny sposób: cyfrowo. Dało to większą głębię obrazu i jego przejrzystość.
Jest jeszcze jedna niespodzianka. Z okazji otwarcia wystawy powstała nowa aranżacja piosenki „Fotoplastykon” z muzyką Jerzego Wasowskiego do słów Jana Zalewskiego. Można jej będzie słuchać podczas oglądania zdjęć.
[srodtytul]Kolejna nowa twarz[/srodtytul]
Wystawa ma być symbolicznym zamknięciem pewnego etapu w działalności Fotoplastikonu – już na wiosnę planowany jest remont. Poprzedni wykonano w 2008 roku. Wtedy miejsce odzyskało przedwojenny blask.
– Zdarza się, że przychodzą do nas ludzie, którzy pamiętają Fotoplastikon z lat 20. czy 30. XX wieku i mówią, że nic się od tej pory nie zmieniło, nawet zegar jest ten sam. A on przecież został kupiony dwa lata temu! Cieszymy się, że tak dobrze to wyszło – mówi Brząkała.
Po przyszłorocznym remoncie zmiany będą poważniejsze.
– Fotoplastikon zostanie powiększony o pomieszczenia dawnego kantoru, komisu i garażu – mówi Dorota Niemczyk z Muzeum Powstania Warszawskiego, które opiekuje się Fotoplastikonem. – Zaaranżujemy w nich m.in. zakład fotograficzny i salę edukacyjną, gdzie odbywać się będą pokazy multimedialne. Zyskamy też miejsce na spotkania i seanse filmowe.
[ramka]Znajomi z trzeciego wymiaru – Fotoplastikon, Al. Jerozolimskie 51, wernisaż 9 grudnia, godz. 18, wystawa czynna do 19 stycznia, bilety: 2 i 4 zł[/ramka]