Swoją pracę wykonuję rzetelnie i najlepiej jak potrafię już od ośmiu lat. Lubię to, co robię i uważam, że należy umieć czerpać satysfakcję ze swojego zajęcia. Małżonka pracuje w tej samej firmie, tam zresztą poznaliśmy się, a dziś wychowujemy wspólnie sześcioletnią córeczkę. Zarabiamy z żoną minimalne wynagrodzenie, ale nie narzekamy, bo odziedziczyłem mieszkanie po babci, a rodzice nauczyli nas racjonalnego gospodarowania swoimi pieniędzmi. Nie mamy długów, niespłaconych pożyczek, nieopłaconych mandatów, czy innych zobowiązań. Uważamy, że należy dostosowywać swoje wydatki do zarobków, a jeśli pieniędzy brakuje, to przecież zawsze można je po prostu pożyczyć.