Opublikowana na łamach „Rzeczpospolitej” 9 czerwca 2026 r. opinia prawna mojego autorstwa zatytułowana „O tarczę trzeba się troszczyć” wywołała reakcję przełożonych, którzy skierowali do mnie pismo. W jego treści przypomniano mi o obowiązku przestrzegania zasad etycznego postępowania prokuratora, zalecając zachowanie stosownej powściągliwości w wypowiedziach publicznych. Zwrócono uwagę, że publiczne komentowanie nieprawomocnego orzeczenia sądowego, zapadłego w sprawie prowadzonej przez innego prokuratora, przy tym zawierające krytyczne uwagi i sugestie pod adresem prokuratury i jej rozstrzygnięć procesowych, bez pełnej znajomości materiału dowodowego i realiów danego postępowania oraz bez jakiegokolwiek ku temu upoważnienia, jest zachowaniem niestosownym i nieetycznym, obniżającym rangę instytucji i podważającym społeczne zaufanie do prokuratury jako organu stojącego na straży praworządności. Końcowo wyrażono oczekiwanie, abym w przyszłości w swoich publicznych wystąpieniach i publikacjach zachowywał należytą rozwagę, powściągliwość w wyrażaniu ocen, przestrzegał zasad etyki zawodowej prokuratora oraz dbałości o wizerunek i kształtowanie postaw społecznego szacunku dla instytucji, w której pełnię służbę, będąc prokuratorem.
Odniosłem się do argumentacji prawnej sędziego, przedstawionej w ustnych motywach wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w Lublinie
Przypomnę, że moja opinia odnosiła się do wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w Lublinie, który uniewinnił żołnierza Karola S. oskarżonego o przekroczenie uprawnień oraz narażenie osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Czy zaprezentowanie stanowiska prawnego zbieżnego z oceną sądu może przynosić ujmę urzędowi prokuratorskiemu?
Czytając opublikowany tekst oraz krytyczne uwagi pod jego adresem, trudno oprzeć się wrażeniu, że mogło dojść do swoistego nieporozumienia. W mojej opinii próżno szukać odniesień do pracy prokuratury w tej sprawie, a tym bardziej do jej decyzji o skierowaniu aktu oskarżenia do sądu. Oczywiste jest, że mam w tym aspekcie swoje przemyślenia, jakkolwiek nie znalazły one żadnego odzwierciedlenia w opublikowanym tekście. W żadnym miejscu moich rozważań nie odnosiłem się do sprawy karnej, tym bardziej prowadzonej na etapie śledztwa, tylko do argumentacji prawnej przedstawionej w ustnych motywach wyroku.
Jak słusznie stwierdzono w skierowanym do mnie piśmie, nie znam całego materiału dowodowego, dlatego siłą rzeczy odniosłem się do argumentacji prawnej sędziego, z którą mogłem zapoznać się na podstawie przekazów medialnych prezentujących szeroko wypowiedzi sędziego sprawozdawcy.
Czytaj więcej
Prokuratura złożyła apelację od wyroku uniewinniającego żołnierza Karola S. od zarzutu przekroczenia uprawnień. Według ustaleń śledczych w marcu 20...
Nie mogę w tekście, którego jestem autorem, doszukać się „krytycznych uwag i sugestii pod adresem prokuratury i jej rozstrzygnięć”. Jedynym rozstrzygnięciem, do którego się odniosłem, był wyrok uniewinniający żołnierza i dotyczyło to aspektów prawnych, a nie ustalonego stanu faktycznego na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego. Chyba że chodzi o to, jak to ujęto w treści pisma „pośrednie sugerowanie, że działania prokuratury były niedopuszczalne i obliczone na bezpodstawne, szkodliwe społecznie oddziaływanie na obywateli, w tym wypadku żołnierzy strzegących granic”.
Każdy żołnierz ma konstytucyjny i ustawowy obowiązek obrony granic ojczyzny
W treści tekstu opublikowanego na łamach „Rzeczpospolitej” nie można odnaleźć ani pośrednich, ani bezpośrednich stwierdzeń kategorycznych stanowiących de facto krytykę działania prokuratury. Z oczywistych względów nie będę odnosił się do treści pisma, w którym przedstawiono odmienną od mojej ocenę merytoryczną przepisów będących przedmiotem analizy sądu wydającego wyrok. Moje stanowisko w tym zakresie przedstawione w artykule „O tarczę trzeba się troszczyć” pozostaje bez zmian.
Powtórzę tylko, iż podzielam zdanie sądu, że każdy żołnierz ma konstytucyjny i ustawowy obowiązek obrony granic ojczyzny, a na podstawie art. 11 ustawy o obronie Ojczyzny, Siły Zbrojne w takich sytuacjach mają prawo stosowania środków przymusu bezpośredniego, użycia broni i innego uzbrojenia „w sposób adekwatny do zagrożenia”.
Pragnę zwrócić również uwagę, że pisząc o tzw. efekcie mrożącym odnosiłem to zjawisko do szeroko pojętego działania organów wymiaru sprawiedliwości w oderwaniu od sprawy żołnierza Karola S. Powiązanie tego pośrednio z działalnością prokuratury w tej konkretnej sprawie jest niezależne ode mnie, co nie oznacza, że jego oskarżenie mogło być tak odebrane wśród żołnierzy i funkcjonariuszy innych służb mundurowych.
Mając na uwadze powyżej przytoczone okoliczności, nie mogę zgodzić się z sugestią, jakoby moja opinia przynosiła ujmę godności urzędu prokuratorskiego (art. 96 § 2 ustawy – Prawo o prokuraturze). Czy zaprezentowanie stanowiska prawnego zbieżnego z oceną sądu odnośnie uprawnień przysługujących żołnierzom Sił Zbrojnych RP może przynosić ujmę urzędowi prokuratorskiemu?
Wysoce niezrozumiałe jest również sugerowanie, jakobym w mojej opinii prawnej oceniał pracę innego prokuratora, czym miałbym naruszyć zasady etyki prokuratorskiej. Uważny czytelnik mojego tekstu nie dostrzeże takich tez i ocen. Jeszcze raz odsyłam do mojego tekstu, gdzie piszę expressis verbis: „odnosząc się do słów sądu (…)”.
W mojej ocenie skierowane do mnie pismo zmierza do wywołania tzw. efektu mrożącego w zakresie przysługującego mi prawa do swobody wypowiedzi i zajmowania stanowiska w kwestiach publicznych. O tym zjawisku wielokrotnie wypowiadały się także międzynarodowe organizacje oraz trybunały.
Czytaj więcej
Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił w środę Karola S. Były już żołnierz został oskarżony o przekroczenie uprawnień podczas interwencji p...
W związku z powyższym warto przypomnieć, że w art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 4 listopada 1950 r. zagwarantowano każdemu prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. 5 maja 2020 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Kövesi przeciwko Rumunii (skarga nr 3594/19), w którym przywołał Rekomendację Komitetu Ministrów Rady Europy z 2000 r., zgodnie z którą prokuratorzy powinni mieć prawo do uczestnictwa w debacie publicznej na tematy związane z wymiarem sprawiedliwości i ochroną praw człowieka.
Wolność wypowiedzi a orzecznictwo Trybunału w Strasburgu
W czerwcu 2019 r. Helsińska Fundacja Praw Człowieka przedłożyła Trybunałowi swoją opinię w tej sprawie. Fundacja przywołała liczne międzynarodowe dokumenty zwracające uwagę m.in. na konieczność poszanowania wolności słowa przysługującej także prokuratorom. W wyroku ETPC (Wielka Izba) z 15 grudnia 2025 r. (skarga nr 16915/21) potwierdzono, że przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości nie są pozbawieni prawa do uczestnictwa w debacie publicznej, szczególnie gdy dotyczy ona praworządności i demokracji konstytucyjnej. Sędziowie i inni funkcjonariusze publiczni mają prawo zabierać głos w interesie publicznym, a takie wypowiedzi korzystają co do zasady z wysokiego poziomu ochrony na podstawie art. 10 Konwencji.
W orzeczeniu Trybunał wyraźnie zaakcentował konieczność ochrony sędziów przed tzw. efektem mrożącym, jaki mogą wywołać postępowania dyscyplinarne wszczynane w reakcji na ich publiczne wypowiedzi. Chociaż Trybunał nie zakwestionował obowiązku powściągliwości ciążącego na sędziach, to wskazał, że obowiązek ten musi być interpretowany w sposób zgodny z art. 10 Konwencji i nie może prowadzić do całkowitego wyłączenia sędziów z debaty publicznej.
Państwo musi zapewnić żołnierzom i funkcjonariuszom bezpieczeństwo prawne w postaci jasnych przepisów pozwalających na skuteczną obronę polskiej granicy
W sprawie Guz przeciwko Polsce (skarga nr 965/12) ETPC przypomniał również o „mrożącym efekcie”, jaki wywiera groźba sankcji za wykonywanie prawa do wolności wyrażania opinii. Skutek taki, zdaniem Trybunału, działa na szkodę społeczeństwa jako całości. Końcowo dodam, że Siły Zbrojne, realizując zadania konstytucyjne, w zakresie ochrony niepodległości państwa, niepodzielności jego terytorium oraz zapewnienia bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic, mają prawo stosowania środków przymusu bezpośredniego, użycia broni i innego uzbrojenia, z uwzględnieniem konieczności i celu wykonania tych zadań, w sposób adekwatny do zagrożenia. Powtórzę także, że żołnierze i inni funkcjonariusze strzegący naszej wschodniej granicy działają w bardzo trudnych warunkach i często stają przed dylematem, jak pogodzić sumienne wykonywanie swoich zadań, ochronę własnego życia lub zdrowia z obawą przed ewentualną odpowiedzialnością karną. Żołnierz musi mieć komfort podczas wykonywania swojej czasami ekstremalnie trudnej służby. Nie ma on czasu na analizowanie przepisów i swojej ewentualnej sytuacji procesowej. Zazwyczaj sekundy decydują o życiu jego lub jego kolegów.
Bywa i tak, że musi zadbać o życie i zdrowie kobiet lub dzieci, które przez mężczyzn forsujących granicę używane są jako swoiste „żywe tarcze”. Dlatego państwo musi zapewnić żołnierzom i funkcjonariuszom bezpieczeństwo prawne w postaci jasnych przepisów pozwalających na skuteczną obronę polskiej granicy.
Przypomnieć należy, że kwestia odpowiedzialności karnej Karola S. oraz oceny pracy prokuratury pozostaje w rękach niezawisłego sądu, co w żaden sposób nie powinno ograniczać prawa obywateli do wyrażania swoich opinii w ramach realizacji fundamentalnego prawa do swobody wypowiedzi.
Autor jest prokuratorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie,
Fundacja SPRZYMIERZENI z GROM
Czytaj więcej
"Postępowanie Prokuratury i Żandarmerii Wojskowej wobec naszych żołnierzy budzi uzasadniony niepokój i gniew ludzi" - napisał w serwisie X premier...