Reklama

Marek Domagalski: Konstytucję RP napisano na dwie demokratyczne nogi

Czy to się komuś podoba, czy nie, obecna prawie trzydziestoletnia Konstytucja RP ustanowiła porządek rządzenia na dwóch współdziałających nogach: większości sejmowej i prezydencie.

Publikacja: 17.12.2025 04:30

Obecna Konstytucja RP ustanowiła porządek rządzenia na dwóch współdziałających nogach: większości se

Obecna Konstytucja RP ustanowiła porządek rządzenia na dwóch współdziałających nogach: większości sejmowej i prezydencie.

Foto: Adobe Stock

Wszyscy wiedzieli, że prezydent ma prawo weta, ale dopiero teraz spektakularne odrzucenie próby jego obalenia pokazało, jakie to jest mocne narzędzie. Potwierdza to też fakt, że przez lata weto obalono zaledwie kilka razy, a często w ogóle Sejm tego nie próbował.

Rachunkowo patrząc, większość rządowa potrzebuje na co dzień co najmniej ½ posłów, ale dla obalenia weta wymaga się 3/5, a tyle w warunkach polskich do weta trudno zebrać. Zwłaszcza w sprawach mocno różniących wyborców nawet tej samej partii czy koalicji, gdyż dyscyplina partyjna przy głosowaniu może nie pomóc, gdy poseł „zachoruje” lub „spóźni się” na pociąg.

Za przyznaniem prezydentowi prawa weta stoi naturalnie głębsza konstytucyjna racja, żeby ustawy, które nie cieszą się poparciem prezydenta, miały przynajmniej poparcie istotnej większości sejmowej.

Czytaj więcej

Marek Domagalski: Prezydent ma być informowany bez zwłoki o zagrożeniach

Weto ma mniejsze znaczenie, gdy prezydent i większość rządowa są z tego samego politycznego czy ideowego obozu, ale nawet wtedy prezydent powinien pamiętać o pozostałej części obywateli, tym bardziej gdy jest z przeciwnego obozu i deklarował w programie wyborczym inne rozwiązania niż większość rządowa. Wtedy konieczne są negocjacje i kompromisy między dwoma reprezentantami obywateli: większością sejmową a prezydentem, jeszcze przed uchwaleniem ustawy, żeby w szczególności nie naruszała ona porządku konstytucyjnego, bo prezydent ma obowiązek stać na jego straży i właśnie do tego ma weto. Prezydent Karol Nawrocki przypomniał zresztą, że podpisał już 95 ustaw, a zawetował 17, a przed podjęciem takich decyzji pracuje nad ustawą zespół specjalistów, w tym prawników.

Reklama
Reklama

Warto więc przypomnieć krytykom prezydenckich wet czy wręcz postulującym odebranie mu tej prerogatywy, że przypominają niepoważne legislacyjne praktyki zaostrzania kar po jakimś bulwersującym wypadku czy przestępstwie, bez chłodnej oceny problemu. To samo powinno dotyczyć prezydenckiego weta.

Konstytucja przewidziała, że rząd i Prezydent RP mogą być z różnych politycznych obozów, i nakazała, by władze państwa współdziałały dla dobra Rzeczypospolitej. Jeśli to zupełnie szwankuje, to przecież większość sejmowa może odwołać się do woli obywateli, rozpisując przyśpieszone wybory.

Czytaj więcej

Marek Domagalski: Nietykalność parlamentarzystów to kluczowy immunitet
Rzecz o prawie
Ewa Szadkowska: Rok, w którym ruszył walec Ziobry, Kaczyńskiego i Dudy
Rzecz o prawie
Dawid Bunikowski, Karol Dobrzeniecki: Nie wykorzystujmy tylnych drzwi
Rzecz o prawie
Robert Damski: Prawnicy drugiej kategorii?
Rzecz o prawie
Jacek Dubois: Sądy są zawsze łatwym obiektem ataku
Rzecz o prawie
Damian Karwala: Banki zmuszane do kasowania danych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama