Prawie każdy trafiający w śledztwie do aresztu lub po wyroku do więzienia dla adwokata ma twarz nie tylko swoją własną, ale i swoich najbliższych. Po kolejnych latach praktykowania tego zawodu widzimy we wspomnieniach nie tylko twarze tych, których spotykaliśmy w aresztach lub w salach sądowych, ale i tych, którzy przychodzili do naszych kancelarii w ich sprawach. Twarze wysiadujących pod salami sądowymi. Pamiętamy głosy z rozmów telefonicznych proszące o krótką informację o przebiegu rozprawy, albo jak on czy ona się tam za kratami czują. Pamiętamy ich smutki, lęki i rozterki.