A więc wojna! Dramat Ukrainy i postawa Wołodymira Zełenskiego obrazują, że w trudnych czasach potrzebny jest klarowny system władzy. Model polski to miotanie się między historyczną rolą prezydenta, a systemem kanclerskim, co potrafi prowadzić do słynnych niegdyś sporów o krzesło.
Prezydent Ukrainy odbierany był jako marionetka oligarchy Ihora Kołomojskiego lub jako niemający większego pojęcia o polityce satyryk. Ot, taki ukraiński odpowiednik Beppe Grillo z włoskiego Movimento 5 Stelle. Dzisiaj postawą męża stanu zasłużył na pomniki stawiane nie tylko w Kijowie. Oby jeszcze za jego życia.