Ponad 3,6 miliona ofert pracy opublikowano łącznie w 2021 r. w polskim internecie, na portalach pracy i w mediach społecznościowych. To aż o 28 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z analizy Adecco Group i Job Market Insights, którą „Rzeczpospolita" publikuje jako pierwsza. Podobny rekord pokazują też dane z najnowszego, udostępnionego „Rzeczpospolitej" raportu firmy Grant Thornton, a także wyniki internetowego Barometru Ofert Prac (BOP), który od lat opracowuje Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie wraz z Biurem Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).

Jak zwraca uwagę Monika Smulewicz, partner w Grant Thornton, przez większość (ostatnie siedem miesięcy) ubiegłego roku liczba nowych ofert pracy była nawet wyższa niż przed pandemią.

Czytaj więcej

Roboty przyjmują ludzi do pracy. „Nie widziałem dotąd czegoś takiego"

Brawurowo przez pandemię

– Dane pokazują, że rodzimi pracodawcy w brawurowy sposób potrafili poradzić sobie ze skutkami pandemii i rozwijają się w jeszcze szybszym tempie niż przed jej wybuchem. Te wyniki to także dobry prognostyk na przyszłość – ocenia Monika Smulewicz.

Tej optymistycznej prognozy nie obniża widoczne w danych Adecco i Grant Thornton spowolnienie rekrutacji w grudniu 2021 r. w porównaniu z listopadem. Według raportu Grant Thornton, bazującego na danych firmy Element, w ostatnim miesiącu roku na 50 największych portalach pracy opublikowano ponad 236 tys. ofert. To o 23 proc. mniej niż w listopadzie, ale jednocześnie o 34 proc. więcej niż rok wcześniej w grudniu i prawie o jedną ósmą więcej niż w grudniu 2019 roku, przed wybuchem pandemii.

Podobny trend widać w analizie Adecco Group, a także w danych z urzędów pracy, gdzie w ciągu 12 miesięcy 2021 r. pracodawcy zgłosili łącznie 1,36 mln wolnych miejsc pracy, czyli najwięcej od trzech lat. Z kolei sam grudzień (choć najsłabszy w minionym roku) był tam najlepszy od czterech lat.

Jak zwracają uwagę eksperci Grant Thornton, zazwyczaj pod koniec roku widać spadek liczby ofert pracy w ujęciu miesięcznym, bo kończą się prace sezonowe w rolnictwie i ogranicza się aktywność w budownictwie. Ważna jest jednak poprawa w skali roku – a ta w końcówce 2021 r. była znacząca także w porównaniu z okresem sprzed pandemii.

Fachowcy przebierają

– Ubiegły rok był rekordowy. Nigdy wcześniej firmy nie ogłaszały w internecie tak wielu wakatów jak w 2021 r. – potwierdza Robert Pater, profesor WSIZ i współautor BOP. Zaznacza, że barometr uwzględnia tylko oferty dotyczące wolnych miejsc pracy (nie obejmuje np. ofert pracy dla freelancerów), których liczba od maja zeszłego roku wystrzeliła w górę. Według danych BOP łącznie przez 12 miesięcy zeszłego roku pracodawcy ogłosili w internecie ponad 2,65 mln wakatów, najwięcej w historii barometru. Jak ocenia Robert Pater, część tych ogłoszeń powtarzała się w kolejnych miesiącach (pracodawcy, nie mogąc znaleźć odpowiednich kandydatów do pracy, musieli zamieszczać nowe oferty), ale podobne zjawisko występowało również w ostatnich latach przed pandemią, gdy łączna liczba ofert pracy publikowanych w sieci była zdecydowanie mniejsza.

– Coraz wyraźniej widzimy, że osoby z odpowiednimi kompetencjami, doświadczeniem i wiedzą mogą przebierać w ofertach. Nawet biorąc pod uwagę, że zgodnie z przewidywaniami w grudniu odnotowaliśmy spadek liczby ogłoszeń z ofertami pracy. Wciąż to pracownik wybiera pracodawcę, nie odwrotnie – podkreśla Stefano Moda, menedżer w The Adecco Group w Polsce.

Według jej danych w grudniu zeszłego roku pojawiło się w internecie prawie 295 tys. ofert pracy, o 60 proc. więcej niż rok wcześniej i o 38 proc. więcej niż na koniec 2019 r. Jak zaznacza Katarzyna Zimińska, rzecznik The Adecco Group, nie zmalało tempo rekrutacji w IT (w grudniu specjaliści mieli tam do wyboru prawie 36 tys. ofert) ani w logistyce i transporcie (33 tys. ogłoszeń).

Nie słabnie też popyt na specjalistów od finansów i księgowości. Do poziomu najniższego od lutego ub. roku spadł natomiast popyt na pracowników w produkcji (do 28 tys.), co można tłumaczyć zarówno zaburzeniami w łańcuchach dostaw, jak też postępującą automatyzacją polskich fabryk.

Rośnie bariera kosztów

Zarówno eksperci rynku pracy, jak i wyniki badań pracodawców wskazują, że w 2022 r. można oczekiwać kolejnych rekordów liczby ogłaszanych wakatów. Wskazuje na to widoczny w danych Grant Thornton wysyp ofert dla rekruterów – w grudniu było ich o 47 proc. więcej niż rok wcześniej.

Według raportu Hays Poland, który podsumowuje dane z prawie 5 tys. firm, aż 95 proc. z nich będzie w tym roku rekrutować nowych pracowników. Przy czym w wielu branżach (w tym w IT, finansach) takie plany ma niemal każdy pracodawca (98–99 proc.). Co więcej, prawie połowa firm przewiduje, że liczba rekrutacji wzrośnie. Nie powinno w tym przeszkodzić zamieszanie związane z Polskim Ładem.

Większym problemem, którego ciężar zmniejsza na razie dobra koniunktura, są wysokie koszty pracy. Jak zaznaczają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego, według styczniowego badania na potrzeby Miesięcznego Indeksu Koniunktury PIE, już dla 64 proc. firm duże lub bardzo duże znaczenie ma bariera rozwoju w postaci rosnących kosztów zatrudnienia pracowników. Wyprzedza już barierę niedoboru pracowników, wskazywaną przez 55 proc. firm.

Maria Drozdowicz-Bieć, ekonomistka, profesor Szkoły Głównej Handlowej

Zamieszanie związane z Polskim Ładem może docelowo zmniejszyć popyt na pracowników, choć trzeba pamiętać, że rynek pracy reaguje na zmiany w gospodarce z opóźnieniem. W pierwszym półroczu można więc oczekiwać utrzymania dobrej koniunktury i dużej liczby ofert pracy. Gorzej może być w drugim półroczu. Wysoka inflacja odbije się na globalnym popycie, prowadząc do schłodzenia gospodarki. Większość ekonomistów przewiduje, że spowolnienie nas nie ominie. A wtedy rosnące koszty pracy mogą być jeszcze większą barierą dla firm. Jedyne wyjście to inwestycje w nowe technologie i automatyzację.