Dofinansowanie wypoczynku, czyli znane jeszcze z PRL dopłaty do wczasów „pod gruszą", oraz dodatkowy płatny urlop – to dwa benefity najbardziej teraz cenione zarówno przez pracowników fizycznych, jak i biurowych, czyli tzw. białe kołnierzyki. Tak pokazują wyniki najnowszego badania zrealizowanego na zlecenie Sodexo Benefits and Rewards Services Polska, które „Rzeczpospolita" opisuje jako pierwsza.

W czołówce pożądanych świadczeń są też te związane z poczuciem bezpieczeństwa, jak ubezpieczenia na życie czy poszerzone pakiety medyczne, najlepiej również dla bliskich. Na pytanie o cechy idealnego benefitu pracowniczego uczestnicy badania – niezależnie od rodzaju wykonywanej pracy – wskazują, że powinien on wspierać ich domowy budżet.

Takiej pomocy oczekuje aż dwie trzecie pracowników. Niewiele mniejszej grupie zależy na elastyczności benefitów, tak by móc z nich korzystać, kiedy i jak się chce.

Pomimo wielu podobieństw w oczekiwaniach wobec świadczeń pozapłacowych dwie grupy pracowników dzieli sporo różnic, które wynikają m.in. ze sposobu pracy. Pracownicy fizyczni, którzy w czasie pandemii nie mogli pracować z domu, w pierwszej piątce pożądanych benefitów wymieniają dofinansowanie albo zorganizowanie dojazdów do pracy oraz konkretne wsparcie finansowe w formie kart przedpłaconych czy bonów.

Z kolei pracownicy biurowi, z których spora część przeszła po wybuchu pandemii na pracę zdalną, oczekują dzisiaj dużo większej elastyczności czasu i miejsca pracy niż kiedyś. Ta elastyczność stała się dla nich jednym z trzech najbardziej pożądanych dzisiaj benefitów.

Arkadiusz Rochala, dyrektor generalny Sodexo Benefits & Rewards Services Polska, zwraca uwagę na dualizm rynku pracy, za którym idą różnorodne potrzeby pracownicze. Zdaniem autorów raportu pandemia dodatkowo nasiliła te podziały, które raczej nie znikną, skoro prawie sześciu na dziesięciu pracowników biurowych oczekuje możliwości łączenia pracy zdalnej i stacjonarnej. Dwie trzecie z nich uważa też, że pracodawca powinien pokryć, choćby w części, dodatkowe koszty pracy w domu, w tym koszty energii, dostępu do internetu czy mebli.

– Pandemia pokazała, jak ważna jest personalizacja świadczeń, a więc ich dopasowanie do potrzeb konkretnych grup pracowniczych – podkreśla Katarzyna Turska, dyrektor HR w Sodexo Benefits & Rewards Services Polska. Pracownicy powinni mieć też dostęp do świadczeń niezależnie od tego, czy swoje obowiązki wykonują w domu czy w zakładzie pracy. – Warto mieć to na uwadze podczas wdrażania w firmie hybrydowego modelu pracy – dodaje Turska.

Model hybrydowy, który łączy pracę w biurze z home office, jest coraz częściej wskazywany jako przyszłościowe rozwiązanie. Potwierdza to badanie firmy doradczej Willis Towers Watson, które w czerwcu objęło szefów HR z 68 polskich firm. Według nich za dwa lata hybrydowy tryb obejmie ponad jedną trzecią pracowników biurowych, a co piąty będzie pracował na home office przez większość czasu. Tylko niespełna połowa zatrudnionych będzie pracować głównie w biurach. To rewolucyjna zmiana dla firm, biorąc pod uwagę fakt, że przed dwoma laty tylko 8 proc. pracowników miało dostęp do pracy hybrydowej, a jedynie 4 proc. do zdalnej.

Autopromocja
BLACK WEEKEND

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

– Model hybrydowy ma wiele zalet, ponieważ pozwala połączyć największe zalety obu środowisk pracy, jednak pracodawcy muszą zadbać o dopracowanie szczegółów – zaznacza Cezary Jaźnicki, dyrektor pionu ubezpieczeń osobowych i benefitów w Willis Towers Watson.

Wzrośnie znaczenie elastyczności benefitów, które trzeba będzie lepiej dopasować do potrzeb konkretnych osób. – Sprzymierzeńcem okazują się tu nowe technologie, dzięki którym można usprawniać komunikację i personalizować ofertę benefitową – zwraca uwagę Arkadiusz Rochala z Sodexo.