Rosja ma coraz większy problem ze zbożem skradzionym na Ukrainie

Rosja rozpoczęła sezon eksportowy z największymi zapasami pszenicy od trzech dekad. To nie cudowne rozmnożenie czy rekordowy urodzaj, ale efekt grabieży zboża z Ukrainy. Jest go w Rosji tyle, że nie ma gdzie składować, a chętnych na kradziony towar też jest coraz mniej.

Publikacja: 09.08.2023 16:03

Rosja ma coraz większy problem ze zbożem skradzionym na Ukrainie

Foto: Bloomberg

Rosja ma trudności z eksportem zboża z powodu przepełnienia portowych terminali. Znaczna część znajdującego się tam zboża stanowi ukraińskie ziarno skradzione z terytoriów okupowanych. Jak pisze agencja Bloomberg, Rosja wysłała za granicę w lipcu 4,4 mln ton pszenicy, co jest wynikiem rekordowym, wyższym o 60 proc. od średniej miesięcznej. Rząd USA zauważył, że Rosja rozpoczęła sezon eksportowy z największymi zapasami pszenicy od trzech dekad.

Skutek tej sytuacji jest taki, że główne rosyjskie terminale na Morzu Azowskim przestały przyjmować zboże z powodu braku pojemności magazynowej. Dlatego teraz mniejsze rosyjskie porty na Morzu Azowskim są bardziej przeciążone niż główny czarnomorski port zbożowy Noworosyjsk.

Czytaj więcej

Wojna Kremla zjadła sporą część PKB Rosji

Według SovEcon sprzedaż zboża w samej Rosji spadła w ostatnich tygodniach z powodu „wąskich gardeł” spowodowanych przechowywaniem dużych ilości zboża. Rosja zaczęła czarterować statki od małych armatorów, z którymi nie współpracują duzi kupcy.

Zwykle statki wypływające z portów Morza Azowskiego są rozładowywane na większe jednostki w Cieśninie Kerczeńskiej. Powinny płynąć dalej przez Morze Czarne, ale żegluga przez cieśninę została ograniczona ze względów bezpieczeństwa. Ponadto, po ukraińskim ataku na rosyjski tankowiec, armatorzy zachowują większą ostrożność przy wpływaniu do rosyjskich portów.

Według ukraińskich śledczych w 2022 r. Rosjanie ukradli i wywieźli z okupowanych terenów Ukrainy ok. 1,8 mln ton zboża.

Kradzież ukraińskiego zboża

W pierwszym roku wojny Rosjanie masowo rabowali zboże z czasowo zajętych terytoriów Ukrainy. Od razu wysyłali je na eksport jako rosyjskie. W maju 2023 r. zdjęcia satelitarne rzuciły światło na rosyjski plan nielegalnego eksportu z Krymu. Przeładunek zboża w terminalu Avlita w Sewastopolu trwał w najlepsze, choć trudno było to wyśledzić z lądu. Drobnicowce, na które Rosjanie ładowali ukradzione zboże, miały wyłączone transpondery. Teraz Rosjanie mają problemy ze sprzedażą tego zboża, dlatego starają się je mieszać z własnym.
Większość krajów odmawia jednak zakupu zboża oferowanego przez rosyjskie firmy, jeśli istnieją dowody na jego pochodzenie z Krymu. Zawsze jednak znajdą się chętni, by zarobić na krwawej rosyjskiej wojnie. Według doniesień mediów skradzione zboże trafiło do Turcji i Syrii. Mogło też trafić do Afryki. 

Rosja ma trudności z eksportem zboża z powodu przepełnienia portowych terminali. Znaczna część znajdującego się tam zboża stanowi ukraińskie ziarno skradzione z terytoriów okupowanych. Jak pisze agencja Bloomberg, Rosja wysłała za granicę w lipcu 4,4 mln ton pszenicy, co jest wynikiem rekordowym, wyższym o 60 proc. od średniej miesięcznej. Rząd USA zauważył, że Rosja rozpoczęła sezon eksportowy z największymi zapasami pszenicy od trzech dekad.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Rolnictwo
Komisja Europejska wprowadza cła na import owsa z Ukrainy
Rolnictwo
Analitycy o eksporcie zboża: „Idziemy na rekord”. Ukraina radzi sobie bez Polski
Rolnictwo
Jest cło zaporowe na zboże i oleje z Rosji i Białorusi. Poruszenie na Kremlu
Rolnictwo
Nietypowe żniwa w Bułgarii. Zbierają cud o trzydziestu płatkach
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Rolnictwo
Polskie ekologiczne uprawy prezentują się słabo
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży