Reklama

Ireneusz Krzemiński: Młodzi nie identyfikują się z Polską

Socjolog Ireneusz Krzemiński dochodzi do wniosku, że dla młodych ludzi w Polsce państwo nie jest czymś wartościowym. W wywiadzie na łamach „Polski The Times” profesor tłumaczy swój wniosek

Publikacja: 25.02.2012 10:32

Ireneusz Krzemiński: Młodzi nie identyfikują się z Polską

Foto: W Sieci Opinii

Nie czuję, by jakiekolwiek przesilenie się zbliżało, mam natomiast nadzieję, że wraz z nadejściem wiosny premier, ministrowie i posłowie rządzącej partii wreszcie się przebudzą. Letarg, w którym tkwią, do niczego dobrego bowiem nie prowadzi.

Na temat słów wicepremiera Pawlaka o systemie emerytalnym w Polsce:

Według mnie ostatnie wypowiedzi Waldemara Pawlaka kompromitują go jako polityka. Jeśli ktoś jest wicepremierem, a jednocześnie wypowiada się tak, jakby instytucje państwowe były właściwie niepotrzebne i nie można im ufać, to może powinien zrezygnować z zajmowanych funkcji i założyć partię anarchistyczną? (...) Wypowiedź wicepremiera, a więc jednego z najważniejszych reprezentantów państwa, w której podaje w wątpliwość wiarygodność jednej z najważniejszych instytucji państwowych, czyli ZUS - jest niedopuszczalna. Jestem o tym głęboko przekonany.

Nie śpieszyłbym się z ogłaszaniem końca koalicji. Nie wiem, jak konflikt między koalicjantami zostanie rozwiązany, ale wiem, że Waldemar Pawlak to doświadczony polityk, a możliwości manewru ciągle są duże. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Jestem natomiast przekonany, że argumenty za przyjęciem tej ustawy zwyciężą. Straty, jakie byśmy ponieśli jako społeczeństwo i jako państwo, odrzucając ją, byłyby ogromne. Z czasem mogłyby nawet doprowadzić do załamania się budżetu państwa.

Według Krzemińskiego młodzi nie identyfikują się z Polską:

Reklama
Reklama

Owszem, wystąpienia przeciw ACTA można uznać za falę protestów obywatelskich. Ale można się też zastanowić, jaką postawę wobec państwa ci demonstranci reprezentowali. Mnie uderzył antypaństwowy właściwie charakter tych wystąpień. To tak, jakby traktowano państwo jako coś obcego. W młodzieżowych wystąpieniach brakowało tego, co jest cechą każdej kultury politycznej. Na pewno nie miały one nic wspólnego z doktryną obywatelskiego nieposłuszeństwa, która jest charakterystyczna dla często stawianego u nas za wzór społeczeństwa amerykańskiego.

W USA nikomu nie przyjdzie do głowy zachowywać się w sposób antypaństwowy, negować instytucje państwowe. Tam można się z nimi nie zgadzać, ale ich się nie odrzuca. Tymczasem miałem wrażenie, że dla demonstrantów w Polsce państwo w ogóle nie było czymś wartościowym. Nie pamiętano, że to przecież nasze państwo wywalczone drogą pokojowego protestu Solidarności.

Na temat protestujących w sprawie ACTA:

Protestujący byli zresztą raczej tłumem obywateli niż obywatelskim ruchem. Wcale nie szukali reprezentacji politycznej, ale też nie powstało - o ile wiem - żadne spontaniczne stowarzyszenie, które wzięłoby na siebie trud reprezentowania protestujących. Stworzenia, ot, choćby na wzór ruchu postulatów Solidarności, własnych postulatów dotyczących regulacji praw własnościowych w internecie. Gdy tworzył się obywatelski ruch Solidarności, robotnicy formułowali swoje postulaty, jak należy poprawić fabrykę, w której pracują, miasto, w którym żyją, wreszcie całe państwo. Teraz natomiast nie widziałem żadnych realnych postulatów, a głównie protest przeciwko państwu, przeciwko rządowi.

Publicystyka
Estera Flieger: Demografia nową geopolityką
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Publicystyka
Marek Kutarba: Czy Estonia może zagrozić Rosji odwetowym atakiem rakietowym
Publicystyka
Bogusław Chrabota: Rozpad Polski 2050. Rząd niezagrożony, projekt Szymona Hołowni zagrzebany
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Najważniejsze pytanie dotyczące programu SAFE i bezpieczeństwa Polski
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama