Reklama

Kurs na wcześniejsze wybory?

Tusk wypycha z PO konserwatystów, przygotowując grunt pod przyszłą koalicję z SLD.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala

Władze PO, wracając do forsowania liberalnego projektu ustawy o związkach partnerskich, idą na ostre zwarcie z konserwatystami. Donald Tusk miał zagrozić, że kto nie poprze „umowy partnerskiej”, będzie „automatycznie wykluczony”.

Tymczasem John Godson, znany poseł, zapewnia, że jego dni w PO są policzone. Jak wynika z informacji „Rz”, choć Godson nie ustalał wcześniej swej groźby z konserwatystami z PO, ci, dowiedziawszy się, jak ostro postawił sprawę, udzielili mu poparcia. Wprost poparł go na blogu konserwatywny senator PO Jan Filip Libicki.
Dlaczego więc kilka dni po wyrzuceniu z rządu Jarosława Gowina premier idzie na zwarcie z konserwatystami?

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama