„Kroki te podjęto w następstwie barbarzyńskiego ataku terrorystycznego w Pahalgam, w którym zamordowanych zostało 25 Hindusów i jeden obywatel Nepalu” - poinformowało Ministerstwo Obrony Indii w oświadczeniu, odnosząc się do ataku, do którego doszło w zeszłym miesiącu na turystów w administrowanym przez Indie Kaszmirze.
Czytaj więcej
26 osób zginęło, a 17 zostało rannych we wtorkowej strzelaninie w graniczącym z Pakistanem indyjskim regionie Dżammu i Kaszmir. Był to najtragiczni...
Resort obrony Indii: Działania nie były eskalacyjne
„Nasze działania były skoncentrowane, wyważone i nie miały charakteru eskalacyjnego. Żadne pakistańskie obiekty wojskowe nie zostały zaatakowane. Indie wykazały się znaczną powściągliwością w wyborze celów i metod wykonania” – dodano w oświadczeniu.
Indie podały, że w sumie celem ataków było dziewięć obiektów. Rzecznik armii Pakistanu poinformował z kolei o ataku, dokonanym w pięciu rejonach kraju.
Pakistan miał zestrzelić dwa indyjskie samoloty w odwecie wcześniejszy ostrzał celów w Pakistanie i Kaszmirze – podał portal Dawn. Nadawca PTV News, który powołuje się na źródła bezpieczeństwa przekazał, że siły zbrojne "odpowiadają na wrogą agresję". Wcześniej generał broni Ahmed Sharif Chaudhry powiedział mediom, że w indyjskim ostrzale pięciu miejscowości zginęły trzy osoby, a 12 zostało rannych. - Nasze samoloty odrzutowe są w powietrzu. Ten tchórzliwy i haniebny atak został przeprowadzony z przestrzeni powietrznej Indii. Nigdy nie pozwolono wrogim samolotom wtargnąć w przestrzeń Pakistanu - oświadczył.
- Pakistan odpowie na to w czasie i miejscu, które sam wybierze – powiedział Chaudhry w rozmowie ze stacją Geo TV. Dodał, że „ta haniebna prowokacja nie pozostanie bez odpowiedzi Pakistanu” a „chwilowe szczęście, które Indie osiągnęły dzięki tchórzliwemu atakowi, zastąpi długotrwały żal”.
Atak na turystów w Pahalgam
Do ataku w rejonie Pahalgam, w którym zginęło 26 turystów, doszło 22 kwietnia. Odpowiedzialność za zamach wziął na siebie Ruch Oporu Kaszmiru, sprzeciwiający się indyjskiemu zwierzchnictwu nad Kaszmirem i Dżammu. Indie twierdzą, że w sprawę zamieszany był Pakistan.
Indie po zamachu anulowały wizy obywatelom Pakistanu przebywającym na ich terytorium, wydaliły pakistańskich attachés wojskowych i część dyplomatów z placówki w New Delhi i zawiesiły Traktat w sprawie wód Indusu, co stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego i energetycznego Pakistanu.
Armia indyjska opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie o treści: „Sprawiedliwości stało się zadość. Chwała Indiom”.