Z przeprowadzonego w grudniu 2025 r. przez Instytut Zachodni w Poznaniu badania wynika, że stosunek Polaków do Niemiec lub Niemców (specyfika polskiego określenia „Niemcy” często prowadzi do braku rozróżnienia tych wymiarów) trudno sprowadzić do prostych emocjonalnych kategorii sympatii czy niechęci. Dominujących postaw społecznych wobec zachodniego sąsiada nie kształtuje ani podbudowany nieufnością resentyment, ani bezkrytyczna aprobata. Nastroje społeczne nie dają się zdefiniować przez napięcie między takimi dwoma zakładanymi obozami. Uzyskane na ponadstandardowo dużej próbie 2,5 tysiąca respondentów wyniki wskazują raczej na rozproszenie opinii i brak silnie ukształtowanych postaw, które można zinterpretować jako umiarkowany pragmatyzm.
Czytaj więcej
Polacy obsesyjnie myślą o Niemcach? W badaniach Instytutu Zachodniego, których wyniki poznała "Rzeczpospolita" więcej jest szarości niż czerwieni....
Niewiele jest emocji skrajnych
Blisko połowa respondentów określa swój stosunek do Niemiec jako neutralny, a w pozostałej części rozkład deklaracji pozytywnych i negatywnych jest zbliżony, z niewielką przewagą tych drugich. Choć polityczny spór wokół Niemiec nabiera niejednokrotnie zaostrzonego charakteru, zdecydowana większość Polaków zajmuje stanowiska pośrednie.
Potwierdza to bardziej pogłębiona analiza występujących profili postaw. Niemal połowa społeczeństwa należy do grup o pośrednich, umiarkowanych lub słabo ugruntowanych opiniach, a zarazem często niespójnych. Szczególnie widoczne było to w przypadku opinii dotyczących relacji między Polską a Niemcami w ramach Unii Europejskiej. Natomiast wyraziste postawy skrajne – zarówno zdecydowanie prokooperacyjne, jak i zdecydowanie sceptyczne wobec Niemiec – reprezentują stosunkowo niewielkie grupy. Wyrazistość i stanowczość opinii tych grup skrajnych sprawia, że ich widoczność w sferze publicznej przekłada się na przeszacowane wyobrażenia o ich liczebności.
Stosunki polsko-niemieckie nie muszą być zakładnikiem emocji społecznych.
Z tych obserwacji można wysnuć szereg wniosków, poczynając od uznania, że relacje z Niemcami nie są dla wielu Polaków tematem pierwszoplanowym i raczej nie budzą one dużego zainteresowania. Nie są z nimi też wiązane zazwyczaj silne emocje. Należy jednak zastrzec, że takie nastawienie nie musi mieć charakteru trwałego. Liczyć się należy z jego podatnością na wpływ doświadczeń i obserwacji, przekazu medialnego oraz narracji politycznych.
Polaryzacja wyraźna, ale ograniczona
Przedstawiony powyżej stan rzeczy nie oznacza jednak braku podziałów w społeczeństwie w kwestii podejścia do Niemiec. Wręcz przeciwnie: to orientacja polityczna okazuje się kluczowym czynnikiem różnicującym postawy wobec Niemiec.
Ze względu na znaczny upływ czasu od ostatnich wyborów parlamentarnych zdecydowano się na odniesienie do mniej odległego i zdecydowanie silniej polaryzującego głosowania w drugiej turze wyborów prezydenckich w 2025 r., wyróżniając trzy grupy respondentów: wyborców Karola Nawrockiego, zwolenników Rafała Trzaskowskiego oraz niegłosujących. Uzyskane wyniki uwidaczniają różnice w interpretacji polityki Niemiec i charakteru relacji bilateralnych w poszczególnych elektoratach. Wyborcy prawicy częściej przypisują Niemcom negatywne intencje wobec Polski, podczas gdy respondenci o poglądach centrowych i lewicowych są bardziej skłonni postrzegać je jako partnera oraz częściej dostrzegają wartość współpracy w wymiarze bilateralnym i europejskim. Po prawej stronie sceny politycznej wyraźnie silniej ujawnia się też deficyt zaufania w sferze bezpieczeństwa. Bardziej rozpowszechnione są też tu przekonania o asymetrii relacji, dominacji Niemiec i ryzyku podporządkowania.
W szczególny sposób polaryzacja ujawniła się w kwestiach dotyczących obciążeń historycznych. Oczekiwania wobec Niemiec odnośnie do zadośćuczynienia i odpowiedniego uznania polskich ofiar mają szeroką legitymację społeczną, wykraczającą poza podziały polityczne. Po stronie prawicy częściej wyrażane jest przekonanie o aktualności tego kompleksu problemów, podczas gdy elektorat centrowo-lewicowy wykazuje większą skłonność do podejścia pragmatycznego, to znaczy uznaje znaczenie historii, nadając jednocześnie priorytet współpracy. Badanie pokazuje przy tym, że respondenci są świadomi politycznego wykorzystywania tych tematów.
Polaryzacja występuje, nie jest jednak dominująca. Dotyczy głównie mniejszych, bardziej wyrazistych segmentów, podczas gdy większość społeczeństwa znajduje się poza tym ostrym podziałem. Najbardziej wyraziste postawy – zarówno zdecydowanych zwolenników ścisłych relacji z Niemcami, jak i przekonanych sceptyków wobec Niemiec – reprezentuje mniejszość społeczeństwa. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że to starcie tych dwóch konkurencyjnych podejść nadaje ton i strukturę debacie publicznej. Polaryzacja elit silniej oddziałuje na sferę publiczną niż na społeczeństwo, a polityczna fragmentacja mediów wzmacnia występujące różnice. W efekcie najbardziej wyraziste głosy mogą wywierać większy wpływ niż wynikałoby to z rzeczywistości społecznej.
Ostrożna akceptacja
Podstawa społeczna dla relacji polsko-niemieckich jest dobra: co drugi respondent zgadza się, że współpraca Polski i Niemiec sprzyja stabilności w Europie, a niemal połowa badanych dostrzega występowanie wspólnych interesów obu państw. W ocenie relacji bilateralnych przeważają odpowiedzi neutralne lub umiarkowanie pozytywne. Niewygórowane pozostają oczekiwania wobec przyszłości wzajemnych stosunków: aż dwie trzecie respondentów nie spodziewa się ani poprawy, ani pogorszenia relacji. Ten wynik może świadczyć o stabilizacji – ale równie dobrze o stagnacji.
Zarazem przyszłość stosunków polsko-niemieckich będzie w dużej mierze zależała nie od emocji społecznych, lecz od zdolności elit politycznych obu państw do budowania zaufania – zwłaszcza tam, gdzie dziś go najbardziej brakuje: w sferze bezpieczeństwa i dbałości o równowagę partnerstwa.
W sferze bezpieczeństwa ujawnia się ostrożność, a nawet nieufność, przy czym postawy te są skorelowane z preferencjami politycznymi. Więcej respondentów odrzuca stwierdzenie, że Polska może ufać Niemcom w sprawach bezpieczeństwa, niż się z nim zgadza. W tle tych opinii pojawia się przekonanie o występowaniu różnic w polskim i niemieckim podejściu do Rosji, które wykracza poza podziały polityczne.
Podobnie ambiwalentne są opinie o intencjach politycznych Niemiec wobec Polski, które oceniane są bardziej krytycznie niż w przypadku innych sojuszników zachodnioeuropejskich, tj. Wielkiej Brytanii czy Francji. Nawet obserwowany rosnący sceptycyzm Polaków wobec USA nie musi automatycznie przekładać się na zmianę percepcji Niemiec w tym zakresie.
Równolegle w sferze gospodarczej wyniki badania wskazują na dostrzeganie postępu modernizacyjnego Polski i rosnącej konkurencyjności. Porównywanie się do Niemiec zaczyna być także źródłem poczucia własnych możliwości. Jednocześnie świadomość wzajemnych zależności pozostaje ograniczona, co może wskazywać na niedostateczne rozpoznanie realnej skali powiązań gospodarczych.
Pragmatyzm wygrywa z emocjami
Najważniejszy wniosek płynący z badania dotyczy struktury opinii społecznych w odniesieniu do Niemiec. Polskie społeczeństwo w większości nie jest ani silnie spolaryzowane, ani jednoznacznie ukształtowane w swoich poglądach na Niemcy. Stosunki polsko-niemieckie nie muszą być zakładnikiem emocji społecznych.
Dominuje podejście pragmatyczne – odpowiadające ocenie korzyści i ryzyka w konkretnych obszarach współpracy. Takie nastawienie społeczne otwiera pole dla innej niż dotychczasowej debaty o relacjach polsko-niemieckich – takiej, w której wnikliwie i krytycznie skupiano by się na celach i funkcji współdziałania oraz kalkulacji interesów.
Można zakładać względną stabilność społecznych podstaw wzajemnych relacji, choć długofalowo takie funkcjonalne podejście może ograniczać potencjał ich pogłębiania. Zarazem przyszłość stosunków polsko-niemieckich będzie w dużej mierze zależała nie od emocji społecznych, lecz od zdolności elit politycznych obu państw do budowania zaufania – zwłaszcza tam, gdzie dziś go najbardziej brakuje: w sferze bezpieczeństwa i dbałości o równowagę partnerstwa.
Dr Ryszarda Formuszewicz, Koordynatorka projektu „Dialog polsko-niemiecki” w Instytucie Zachodnim
Dr Piotr Cichocki, Zakład Studiów nad Dynamiką Społeczną, Wydział Socjologii UAM, Poznań