Reklama

Jerzy Haszczyński: Do końca wojny na Ukrainie jest daleko

W żadnej kluczowej sprawie nie ma zgody między Kijowem a Moskwą. I wygląda na to, że długo nie będzie.
Żołnierze ukraińskiej obrony terytorialnej na punkcie kontrolnym pod Kijowem

Żołnierze ukraińskiej obrony terytorialnej na punkcie kontrolnym pod Kijowem

Foto: PAP/EPA

Ukraina i Rosja prowadzą negocjacje, Zełenski mówi, że jego kraj nie chce już do NATO, a właśnie wstrzymanie rozszerzenia sojuszu na wschód miało być głównym żądaniem Kremla. Można by więc pomyśleć, że zaraz nadejdzie pokój. Nie, prawdziwe zakończenie tej wojny to doprowadzenie do tego, by za jakiś czas Kreml nie wywołał kolejnej. Rosja oczywiście nie ma w planach autodemilitaryzacji i deimperializacji, a różne żądania na „de” stawia Ukrainie. To istota tego zderzenia wizji dochodzenia do czasów powojennych. Reszta to szczegóły.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama