Reklama

Tunezyjskie laboratorium

Rewolucje arabskie zaczęły się w małym kraju, na prowincji, od nikomu nieznanego człowieka. Porewolucyjna przyszłość świata arabskiego nadal kształtuje się w Tunezji, tam jest laboratorium arabskiej demokracji

Rok temu, 4 stycznia 2011 r. od ran odniesionych w płomieniach zmarł Mohamed Buazizi, obwoźny sprzedawca warzyw z oddalonego od turystycznych szlaków tunezyjskiego Sidi Buzid. Dziesięć dni później w Tunezji nie było już wiecznego jak się wydawało dyktatora Zinedina al Abidina Ben Alego. Zmiotła go ze sceny politycznej rewolucja, którą wywołał Buazizi, dziś jej symbol. Buazizi jest męczennikiem, bohaterem narodowym, jego podobizna jest na tunezyjskim znaczku pocztowym, w wielu miejscach na świecie są jego pomniki, ulice i place jego imienia. Pośmiertnie dostał nagrody, w tym Sacharowa od Parlamentu Europejskiego, i tytuł człowieka roku od czołowego brytyjskiego dziennika.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama