Polska głośno tego teraz nie powie, bo na razie najważniejszy jest wspólny cel obu krajów, czyli szczyt Partnerstwa Wschodniego, który odbędzie się pod koniec listopada w Wilnie. Tam może zapaść jedna z najważniejszych od upadku ZSRR decyzji geopolitycznych: związanie się na dobre Ukrainy z Zachodem.
Jednak po ewentualnym świętowaniu wspólnych sukcesów w polityce wschodniej przyjdzie czas na przyjrzenie się wzajemnym stosunkom. Czyli podsumowanie tego, co powołany pod koniec zeszłego roku centrolewicowy rząd Litwy zrobił dla polepszenia sytuacji mniejszości polskiej. Chodzi o konkretne ustawy, a nie o miłe dla warszawskiego ucha wypowiedzi. Takie ustawy miały być jednym z najważniejszych celów rządu Algirdasa Butkevičiusa, w którym jest i partia mniejszości – Akcja Wyborcza Polaków na Litwie.