Reklama

Chłodny powiew z litewskiej stolicy

Niestety. Wiele wskazuje na to, że wraz z końcem półrocznego przewodnictwa Litwy w Unii umrą nadzieje na poprawę stosunków polsko-litewskich.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa/Ryszard Waniek

Polska głośno tego teraz nie powie, bo na razie najważniejszy jest wspólny cel obu krajów, czyli szczyt Partnerstwa Wschodniego, który odbędzie się pod koniec listopada w Wilnie. Tam może zapaść jedna z najważniejszych od upadku ZSRR decyzji geopolitycznych: związanie się na dobre Ukrainy z Zachodem.

Jednak po ewentualnym świętowaniu wspólnych sukcesów w polityce wschodniej przyjdzie czas na przyjrzenie się wzajemnym stosunkom. Czyli podsumowanie tego, co powołany pod koniec zeszłego roku centrolewicowy rząd Litwy zrobił dla polepszenia sytuacji mniejszości polskiej. Chodzi o konkretne ustawy, a nie o miłe dla warszawskiego ucha wypowiedzi. Takie ustawy miały być jednym z najważniejszych celów rządu Algirdasa Butkevičiusa, w którym jest i partia mniejszości – Akcja Wyborcza Polaków na Litwie.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama