Reklama

Rosjanom najbardziej smakuje prorosyjskość

Wiele wskazuje na to, że Rosja będzie znosić embargo na żywność dla wybranych krajów unijnych. Wybranych zapewne po uważaniu. A to budzi niepokój.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa/Waldemar Kompała

Życzliwość rosyjskiego Ministerstwa Rolnictwa i tamtejszego sanepidu pachnie zazwyczaj rozbijaniem solidarności europejskiej, z takim trudem osiągniętej w sprawie sankcji nałożonych na Moskwę za aneksję Krymu i agresję na wschodzie Ukrainy.

Moskwa wielokrotnie dawała dowody tego, że w sprawach gospodarczych – od sprzedawania gazu po importowanie mleka, słodyczy i parówek – nie kieruje się interesem czysto ekonomicznym, lecz polityką. Woli stracić parę miliardów, by uzyskać polityczne wpływy u bliższych i dalszych sąsiadów. Wydawało się, że jest też gotowa na to, by wciąż tracili również jej obywatele. Tracą, bo płacą więcej za żywność, którą objęły antyzachodnie kontrsankcje – tym bowiem jest rosyjskie embargo na żywność. Kasza zrobiła się o połowę droższa, a mięso o ponad jedną czwartą.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama