Reklama

Protest w Sejmie: Platforma w ślepej uliczce

Platforma, kontynuując protest, wykazała się konsekwencją. Tyle że wynikała ona z lęku przed utratą twarzy po jego przerwaniu. PO konsekwentnie jedzie więc w ślepą uliczkę.
Protest w Sejmie: Platforma w ślepej uliczce

Foto: PAP, Bartłomiej Zborowski

Reklama

Jeśli celem opozycji parlamentarnej było zmuszenie PiS do ponownego głosowania w Sejmie ustawy budżetowej przyjętej w grudniu w Sali Kolumnowej, to poniosła ona całkowitą klęskę. Mimo trwania we środę posłów Platformy Obywatelskiej w sali posiedzeń, również wokół sejmowej mównicy, co przez wiele godzin uniemożliwiało rozpoczęcie obrad, protest opozycji nie przyniósł w sferze realnej efektu.

Inaczej ma się sprawa, jeśli oceniać symboliczne znaczenie okupacji sali plenarnej. Parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej od 16 grudnia na zmianę przebywali w Sejmie jako swego rodzaju wyrzut sumienia dla Prawa i Sprawiedliwości. Tyle tylko, że widząc, że obywatele nie do końca rozumieją przyjętą formę protestu, wykruszały się z niego kolejne siły opozycyjne.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama