Jak podaje "The El Paso Times", od maja zeszłego roku na granicy Stanów Zjednoczonych w Teksasie odnotowano wzrost liczby zakamuflowanych "haków i drabinek".

Wykonane z prętów zbrojeniowych drabiny są porozrzucane na granicy z Meksykiem. Kolorem pasują do rdzawobrązowego muru.

- Ktoś zarabia na tych drabinach - mówi agent Joe Romero. - Agenci ściągnęli je ze ściany i pocięli, żeby nie mogły być użyte ponownie - dodaje.

Czerwone drabiny zaczęły pojawiać się masowo po zakończeniu budowy muru w El Paso w maju ubiegłego roku. Według danych straży granicznej od tego czasu liczba nielegalnych prób przekroczenia granicy wzrosła.

- Zaczynamy dostrzegać wiele działań wymykających się spod kontroli - mówi agent Ramiro Cordero. Amerykańskie służby twierdzą, że organizacja przestępcze współpracują po obu stronach granicy.

W regionie El Paso od października 2019 roku do stycznia 2020 roku zatrzymano ponad 10 tys. dorosłych osób. W tym samym okresie rok wcześniej zatrzymań było o połowę mniej.

Wykonane przez przemytników drabiny są tworzone z prętów zbrojeniowych, które można kupić w sklepie z narzędziami w Ciudad Juarez. Sześć metrów materiału kosztuje około 5 dolarów.

Trump zapewniał, że Meksyk poniesie koszty budowy muru, jednak do tej pory prawie 10 mld dolarów pochodzi z pieniędzy podatników. Do końca tego roku ma być postawionych kolejnych 720 kilometrów muru.