Dwóch więźniów o godzinie 12.30 zabarykadowało się w celi w zakładzie w Hällby wraz z dwoma funkcjonariuszami zasłoniło kamery monitoringu - przekazała szwedzka Służba Więzienna.

Pełniący obowiązki szefa ochrony Jörgen From Nordin powiedział agencji TT, że dwaj więźniowie odsiadują wyroki za morderstwo. Dodał, że na miejscu są negocjatorzy i grupa operacyjna policji. Określił sytuację jako „zamrożoną” i przekazał, że „to bardzo poważny incydent”.

Rzecznik policji w rozmowie z portalem The Local około godziny 16.00 przekazał, że na terenie więzienia wylądował helikopter. „Dwóch więźniów zabarykadowało się w jednym z pomieszczeń. W tym samym pokoju jest dwóch pracowników (służby więziennej)” – powiedział.

Portal gazety „Aftonbladet” napisał, że więźniowie zażądali pizzy dla wszystkich kolegów z bloku więziennego. Po spełnieniu tego żądania mieli zwolnić jednego z zakładników. Policja nie potwierdziła jednak oficjalnie tych doniesień. - Obecnie w internecie krąży kilka plotek, ale nie mogę tego komentować – powiedział rzecznik policji.

Dramat zakładników został zakończony po kilku godzinach. Po negocjacjach jeden ze strażników został zwolniony o godzinie 19.00, a drugi o godzinie 21.20. Sprawcy, 30-letni i 24-letni, przetrzymywali zakładników odpowiednio przez siedem i dziewięć godzin.

Obaj sprawcy zostali teraz aresztowani i zabrani na posterunek policji w Eskilstunie. Policja klasyfikuje incydent jako dwa przypadki porwania.

Hällby, około 10 kilometrów na zachód od miasta Eskilstuna, jest więzieniem klasy pierwszej, czyli o najwyższym stopniu bezpieczeństwa w Szwecji.