Po sobotniej demonstracji w Paryżu zatrzymano 142 osoby, z których 126 przebywa w areszcie – poinformowała w niedzielę rzeczniczka prefektury policji w stolicy Francji. Jak zapewniła, w maksymalnym stopniu ochroniono sklepy, choć doszło do pojedynczych przypadków grabieży.

Zamieszki we Francji. Ponad setka zatrzymanych w Paryżu

– Demonstracja odbyła się wczoraj z udziałem podobnej liczby manifestujących, jak przed tygodniem, natomiast przy zupełnie odmiennych warunkach bezpieczeństwa – powiedziała rzeczniczka w radiu France Inter. Przekonywała, że zmobilizowane w sobotę siły bezpieczeństwa „pozwalały na maksymalną ochronę” punktów handlowych, choć, jak przyznała, doszło do kradzieży w jednym sklepie, a w innym – do zniszczeń.

Czytaj więcej

Francja szykuje się na zamieszki. 70 tys. policjantów i armatki wodne

Helene Denechere, rzeczniczka paryskiej policji, podkreśliła, że pod koniec demonstracji, która, ogółem, „przebiegła dobrze”, pojawiło się około 500 osób atakujących policjantów i dokonujących aktów wandalizmu.

Demonstracja w Paryżu odbyła się w sobotę po południu, tak jak 17 października, pod hasłami protestu przeciwko rosnącym kosztom życia. Według prefektury w pochodzie uczestniczyło 110 tys. osób, a według organizatorów – 250 tys. W Paryżu i w innych miastach protest przebiegł spokojnie, choć pod koniec pochodów doszło do starć z policją. Podobnie było w Marsylii, Lyonie i Nicei.

Mer francuskiej stolicy Emmanuel Gregoire napisał w niedzielę w serwisie X, że – mimo tych starć – w stolicy „demonstracja przebiegła w znacznie spokojniejszych warunkach”.

Czytaj więcej

Kolejna fala protestów we Francji, zatrzymano niemal tysiąc osób. „Liczba ta wzrośnie”

Francja: kolejne demonstracje odbędą się w ostatni dzień października 

Dziennik „Le Figaro” podał w niedzielę, że inicjatorzy poprzednich protestów potwierdzili, iż następne demonstracje odbędą się 31 października. Na stronie internetowej, gdzie koordynowane są protesty, nawiązującej do ruchu "żółtych kamizelek" z lat 2018–19, pojawił się apel, by 31 października gromadzić się pod parlamentem i siedzibami merostw. Protest, w tym w formule "sit-in" (gdy uczestnicy protestują pokojowo, siadając w wybranym miejscu i odmawiając jego opuszczenia – PAP), miałby być manifestacją przeciwko ograniczaniu demonstracji.

Po 17 października w niektórych miejscach władze zabroniły protestów; chodzi głównie o centra miast, gdzie przed tygodniem doszło do grabieży i zniszczeń.