Od 15 września do 23 października liczba demonstracji w Europie zbliżyła się do poziomu notowanego w najbardziej burzliwych miesiącach kryzysu strefy euro w latach 2010–2012 – wynika z analizy opublikowanej przez hiszpański dziennik „El País”.

Aż 80 proc. wszystkich protestów odbyło się we Francji, Hiszpanii, Włoszech, Portugalii i Belgii.

Francja: protesty w szkołach i tysiące zatrzymań

We Francji demonstracje rozpoczęły się we wrześniu od blokad szkół. Uczniowie domagają się zatrudnienia większej liczby nauczycieli, zmniejszenia liczebności klas oraz poprawy stanu budynków szkolnych.

Protesty objęły następnie cały kraj. Według danych francuskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych 17 października zgromadziły 550 tys. osób. W trakcie demonstracji doszło do zamieszek, po których zatrzymano ponad 2 tys. osób. Blisko tysiąc policjantów zostało rannych.

Po tych wydarzeniach władze w Paryżu wprowadziły ograniczenia dotyczące zgromadzeń.

Czytaj więcej

Francja szykuje się na zamieszki. 70 tys. policjantów i armatki wodne

Edukacja w centrum protestów w Belgii, Włoszech i Grecji

Postulaty związane z edukacją zmobilizowały również demonstrantów w Belgii. Studenci sprzeciwiają się tam podwyżkom opłat oraz cięciom budżetowym.

We Włoszech jednym z powodów protestów były przepisy ograniczające udział uczniów zagranicznych do 30 proc. W Grecji natomiast 21 października ponad 10 tys. osób wzięło udział w strajku nauczycieli.

Kryzys mieszkaniowy napędza demonstracje w Hiszpanii i Portugalii

W Hiszpanii i Portugalii głównym źródłem protestów jest sytuacja na rynku mieszkaniowym. Pod koniec września w Madrycie odbyła się demonstracja, w której, według władz, uczestniczyło co najmniej 25 tys. osób. Organizatorzy szacowali jednak frekwencję na 300 tys. uczestników.

Protesty objęły później dziesiątki hiszpańskich miast. W Portugalii demonstranci sprzeciwiają się natomiast projektowi przepisów ułatwiających eksmisje.

Na sytuację gospodarstw domowych wpływają również rosnące ceny. Według Eurostatu od 2022 r. ceny konsumpcyjne w Unii Europejskiej wzrosły łącznie o 23,6 proc.

Czytaj więcej

Protesty przeciwko reformie mediów w Czechach. Dziennikarze zapowiadają strajk

Na Bałkanach demonstranci protestują przeciwko korupcji

W Albanii uczestnicy demonstracji domagają się ustąpienia premiera Ediego Ramy. Zarzucają jego rządowi powiązania z przestępczością zorganizowaną. W październiku protesty przerodziły się tam w gwałtowne zamieszki, podczas których podpalano budynki publiczne.

W Serbii ruch studencki narodził się po katastrofie, w której w 2024 r. zawalenie się dworca w Nowym Sadzie doprowadziło do śmierci 16 osób. Protesty przyczyniły się do przyspieszenia wyborów parlamentarnych. Głosowanie zaplanowano na niedzielę, 25 października.

Niemcy: sprzeciw wobec służby wojskowej i cięć socjalnych

Na tle innych państw demonstracje w Niemczech mają mniejszą skalę. Ich uczestnicy wyrażają sprzeciw m.in. wobec służby wojskowej, zbrojeń oraz ograniczania wydatków socjalnych.

Czytaj więcej

Coraz ostrzejsze protesty w Albanii. Policja rozpędza demonstrantów w Tiranie

Kolejne demonstracje i strajki zapowiedziano na listopad m.in. we Francji, Hiszpanii, Niemczech, Włoszech i Portugalii.