Rząd Andreja Babisza forsuje zmiany w systemie finansowania czeskich mediów publicznych. Jak podała agencja Reutera, projekt zakłada zniesienie miesięcznej opłaty audiowizualnej oraz zastąpienie jej środkami z budżetu państwa. Propozycja wywołała sprzeciw opozycji, dziennikarzy i organizacji zajmujących się wolnością mediów.

Sprawa budzi kontrowersje nie tylko ze względu na sposób finansowania nadawców, lecz także tempo prac nad ustawą. W nocy z piątku na sobotę, 24 października, projekt przeszedł pierwszy etap procedury parlamentarnej.

Czechy chcą zlikwidować opłatę audiowizualną

Obecnie czeskie gospodarstwa domowe płacą 205 koron miesięcznie na finansowanie nadawców publicznych. Rząd argumentuje, że rezygnacja z tej opłaty zmniejszy obciążenia finansowe obywateli. Zgodnie z propozycją środki na działalność Telewizji Czeskiej i Czeskiego Radia miałyby pochodzić bezpośrednio z budżetu państwa.

Czytaj więcej

Runął najwyższy obiekt w Czechach. Setki ludzi podziwiały detonację wież Liblice B

Reuters informuje, że projekt przewiduje ograniczenie finansowania obu nadawców o około 15 proc. Zmiany mogłyby wejść w życie już w przyszłym roku. Jednocześnie nominalna wysokość finansowania miałaby pozostać niezmieniona przez kilka kolejnych lat.

Przeciwnicy reformy wskazują, że uzależnienie finansowania mediów od decyzji budżetowych władz może zwiększyć ich podatność na naciski polityczne. Rząd odrzuca zarzuty, jakoby jego działania miały prowadzić do przejęcia kontroli nad mediami.

Nocne głosowanie w czeskim parlamencie

Większość rządzącej koalicji opowiedziała się za skierowaniem projektu do komisji parlamentarnych, gdzie mają być prowadzone dalsze prace.

Przed parlamentem zgromadziły się setki protestujących. Część z nich pozostała na miejscu przez noc. Według lokalnych mediów kilka osób próbowało dostać się do budynku.

Czytaj więcej

Premier Czech o art. 5 NATO w razie ataku Rosji na państwa bałtyckie: Praga będzie gotowa

Opozycja porównuje reformę z Węgrami Orbána

Czeska opozycja zestawia planowane zmiany z reformami przeprowadzanymi na Węgrzech za rządów Viktora Orbána. Reuters przypomina, że węgierski premier nadzorował rozbudowę mediów sprzyjających jego obozowi politycznemu.

W Czechach obawy dotyczą przede wszystkim przyszłej niezależności Telewizji Czeskiej i Czeskiego Radia. Telewizja Czeska pozostaje najchętniej oglądanym nadawcą w kraju w głównych grupach wiekowych. Z badania Reuters Institute z 2025 r. wynika również, że media publiczne należą do najbardziej zaufanych źródeł informacji w Czechach.

Premier Andrej Babisz odrzucił zarzuty dotyczące zagrożenia dla niezależności mediów. „Nie ma wojny o niezależne media” – napisał w piątek wieczorem na Facebooku. Dodał, że nie toczy się walka o demokrację i nie są przygotowywane działania prowadzące do nacjonalizacji mediów.