Joanna d’Arc znów była w ten weekend uwięziona, choć tym razem nie przez Anglików, ale francuską policję. Konny wizerunek świętej, która w 1429 r. pomogła obronić Orlean podczas oblężenia wojsk angielskich, dumnie stoi w centrum miasta. A to właśnie tu Marine Le Pen zwołała na sobotę i niedzielę kongres Zjednoczenia Narodowego (ZN). Przyjechało przeszło 10 tysięcy delegatów i sympatyków, aby być świadkiem oficjalnego początku kampanii skrajnej prawicy przed wyborami prezydenckimi. Ale zjawiło się też przynajmniej dwa razy tyle przeciwników Le Pen, przede wszystkim z umiarkowanej i radykalnej lewicy. Policja obawiała się więc kolejnych starć i zniszczenia zabytkowego miasta. W tym pomnika Dziewicy Orleańskiej.