W nocy z 6 na 7 października na drodze ekspresowej w okolicy Stargardy (woj. zachodniopomorskie) doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęła jedna osoba, a druga walczy o życie w szpitalu. Sprawcą ma być kierowca BMW, który – według doniesień Interii – jechał z prędkością 270 km/h. Pasażer BMW miał filmować szaleńczy rajd.
Kierowca wyleciał przednią szybą, pasażerka walczy o życie. Tragedia pod Stargardem
Do zdarzenia doszło na drodze S10 pod Stargardem. Jak podaje Interia, 43-letni kierowca BMW jechał w kierunku miasta. Na wysokości Kobylanki miał on najechać na tył jadącego przed nim samochodu z prędkością 270 km/h. Kierowca uderzonego samochodu wyleciał wówczas przez przednią szybę i zginął, a siedząca obok kobieta została przewieziona do szpitala, gdzie walczy o życie.
Czytaj więcej
Trzech policjantów, w tym jeden kontrterrorysta, konwojowało Sebastiana M., w drodze do Polski. Policja wyliczyła pełne koszty ekstradycji – to pon...
Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany, gdy kilka godzin później zgłosił się na policję. Z przeprowadzonego przez funkcjonariuszy badania wynikło, że mężczyzna w chwili zatrzymania był trzeźwy.