Reklama

Złodzieje samochodów mniej dokuczliwi w Polsce, ale kradną w Niemczech

Mniej aut ginie w Polsce, ale samochodowe gangi robią wypady do Niemiec. Mają tam konkurencję – grupy litewskie czy ukraińskie.

Publikacja: 03.09.2024 04:30

W Berlinie kradzionych jest dziennie nawet 20 samochodów

W Berlinie kradzionych jest dziennie nawet 20 samochodów

Foto: Shutterstock

Liczba kradzieży samochodów od kilku lat spada, i obecny rok potwierdza ten trend. Do końca lipca w kraju łupem złodziei padło 2975 samochodów  to o 206 mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Co istotne, lepiej jest w Warszawie, gdzie zginęły 924 pojazdy – o 136 mniej, co oznacza blisko 13-proc. spadek.

Powód? Wyspecjalizowane wydziały do walki z przestępczością samochodową skutecznie rozbijają takie gangi, część złodziei odsiaduje wyroki, a auta dzisiaj trudniej ukraść, bo mają zabezpieczenia – wylicza Katarzyna Nowak, rzeczniczka KGP.

Czytaj więcej

Cudzoziemski biznes na metadonie. CBŚP rozbiło laboratorium założone przez Ukraińców

Kradzieże samochodów – dla klienta lub na części

Są dwie kategorie kradzieży: dla klienta lub – co dominuje  na części. A wtedy w tzw. dziuplach w ciągu trzech–czterech godzin auta znikają, a „zawartość” zasila rynek używanych części zamiennych. Poza silnikiem czy skrzynią biegów większość podzespołów nie ma oznaczeń, więc dla złodzieja jest mniejsze ryzyko.

W Warszawie kradzione są najczęściej auta nowsze. Większość na części, które po wyczyszczeniu z oznaczeń są sprzedawane na giełdach i w internecie – mówi nam policjant z Wydziału dw. z Przestępczością Samochodową KSP.

Reklama
Reklama

Specjalizacja” się nie zmienia – w stolicy nadal giną głównie marki japońskie (w tym Toyoty). W reszcie kraju – niemieckie, francuskie, koreańskie. W Wielkopolsce drogie marki niemieckie, czyli VW, Audi i BMW, a ostatnio sprawcy nastawiają się mocno na auta koreańskie – Kia czy Hundai, i francuskie. Cały czas to kradzieże na części – mówi Andrzej Borowiak, rzecznik KWP w Poznaniu.

W sierpniu wpadły trzy osoby z dużej siatki, która w Niemczech w latach 2022–2023 ukradła ok. 30 luksusowych aut, w tym m.in. Porsche, Maserati, Jaguar, Jeep.

Luksus pod klienta

Gangi z zachodnich regionów kraju praktykują „gościnne występy” w Niemczech. U nas zostali przyciśnięci przez policję, tam są bardziej anonimowi. W jedną noc kradną trzy pojazdy i wracają do kraju – mówi insp. Borowiak. Nadal jest to domena zorganizowanej przestępczości, tyle że już nie osiłków z „łamakami”, ale z drogim elektronicznym sprzętem do otwierania aut bezkluczykowych.

W sierpniu wpadły trzy osoby z dużej siatki, która w Niemczech w latach 2022–2023 ukradła ok. 30 luksusowych aut, w tym m.in. Porsche, Maserati, Jaguar, Jeep – warte łącznie 13 mln zł. Kilkunastu z liczącej 29 osób szajki, już oskarżono.  Wybierali najdroższe modele, otwierali, skanując kluczyki. W kraju nadawano im „nowe życie”, szukały chętnych. Ale bywało inaczej.

Czytaj więcej

Diamenty i wielka gotówka. Gruzińskie gangi napadają w Polsce coraz śmielej

Kradli również pod zamówienie, czyli do wcześniejszym typowaniu i zamawianiu konkretnych pojazdów pod określonego nabywcę – mówi „Rz” Krzysztof Wrześniowski, rzecznik CBŚP, które wraz z Morskim Oddziałem Straży Granicznej i Prokuraturą Krajową rozbiło tę grupę. Do jej rozpracowania powołano tzw. JIT, czyli wspólny zespół śledczy, do którego weszli też śledczy z Niemiec.

Reklama
Reklama

Przerabiane są dokumenty, nabijane nowe numery VIN np. z pojazdu, który jest już na szrocie, albo jest tworzony samochód „klon”. Później taki pojazd jest wprowadzany dalej do obiegu – wskazuje Katarzyna Przybysz, rzeczniczka Morskiego Oddziału SG.

W sierpniu na przejściu w Korczowej ujawniono dwa chcące wyjechać z Polski mercedesy mające skrzynie biegów z pojazdów skradzionych w Wielkiej Brytanii. Jednym kierował 42-letni Rumun, drugim 33-letni Ukrainiec.

Według informacji, jakie polscy policjanci mają od swoich kolegów z Niemiec, w samym tylko Berlinie ginie dziennie nawet ok. 20 aut. Czy za niemiecką plagą stoją tylko polskie gangi, których członkowie wyjeżdżają do Berlina i przygranicznych miast na łowy?

Proceder prosperuje od dawna, ale obecne kradzieże w Niemczech nie są domeną wyłącznie polskich grup, choć te się wyróżniają. W Niemczech działają dzisiaj także grupy przestępcze litewskie czy ukraińskie  mówią „Rz” policjanci z Biura Kryminalnego KGP.  Polskie gangi działają w swoim gronie, podobnie tamte – dodają.

Czytaj więcej

Więcej cudzoziemców próbuje wjechać do kraju na fałszywych papierach

Część członków tych grup wyjeżdża na Zachód, tam się osiedla z rodzinami. Trudnią się tym, czym w kraju. To nowe pokolenie złodziei, mają na tyle duży budżet, żeby kupić drogi sprzęt do otwierania pojazdów. Wyspecjalizowani w kwestiach informatycznych.

Reklama
Reklama

Jadą na wschód

Przestępcy zza wschodniej granicy skradzione w krajach zachodnich auta przerzucają do siebie. Takich kurierów kierowców lub nabywców przewożących np. na Ukrainę skradzione w Niemczech pojazdy zatrzymuje często Straż Graniczna. Np. w sierpniu na przejściu w Korczowej ujawniono dwa chcące wyjechać z Polski mercedesy mające skrzynie biegów z pojazdów skradzionych w Wielkiej Brytanii. Jednym kierował 42-letni Rumun, drugim 33-letni Ukrainiec. A np. młoda Ukrainka chciała wyjechać toyotą rav4 z 2018 r. z przerobionym VIN, skradzionym sześć lat temu Hiszpanii.

Czytaj więcej

Grupa przestępcza rozbita. Pieniądze z migracji płynęły do grup terrorystycznych

Tylko w jeden weekend lipca Bieszczadzki Oddział SG ujawnił cztery próby wywozu do Ukrainy pojazdów – wartych łącznie 390 tys. zł (w tym BMW X1 i Mercedes Sprinter z 2023). Od początku tego roku tylko funkcjonariusze tego oddziału odzyskali ponad 90 pojazdów skradzionych w krajach zachodnich, które usiłowano wywieźć z Polski przez wschodnią granicę – o wartości łącznie ponad 12 mln zł – podaje SG.


Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Przestępczość
Gwałt na komisariacie. Podjęto decyzję w sprawie zatrzymanego dowódcy
Przestępczość
Sąd nic nie wie o azylu Zbigniewa Ziobry – ustaliła „Rzeczpospolita”. A w PiS złość
Przestępczość
Zabił, bo kibic był za Wisłą Kraków. Policjanci wytropili go po 23 latach od zbrodni
Przestępczość
Gwałt na policjantce. Eksperci krytykują działania policji po ujawnieniu afery
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama