Wyrok oznacza, że 55-letni dziś Hernandez spędzi resztę życia za kratkami. Prawnicy Hernandeza mogą jeszcze odwołać się od wyroku i prawdopodobnie to uczynią.
Prokuratura chciała kary dożywocia dla byłego prezydenta Hondurasu
Ława przysięgłych sądu na Manhattanie uznała w marcu Hernandeza winnym przyjmowania milionów dolarów łapówek w zamian za ochronę dostaw kokainy do Stanów Zjednoczonych. Publicznie Hernandez, jako prezydent, deklarował, że będzie walczył z narkobiznesem.
Prokuratura domagała się dla byłego prezydenta Hondurasu kary dożywocia. Jego prawnicy uważali, że kara 40 lat pozbawienia wolności — najniższa, na jaką mógł być skazany, będzie wystarczająca.
Czytaj więcej
Tony Hernandez, były kongresman z Hondurasu, brat urzędującego prezydenta kraju, został skazany na dożywocie i dodatkowe 30 lat więzienia w USA za...
Sędzia Castel ogłaszając wyrok stwierdził, że kara 45 lat pozbawienia wolności powinna być sygnałem dla wysoko postawionych oskarżonych, którzy mogą uważać, że nie grożą im oskarżenia i procesy.
Castel mówił też, że ławnicy przejrzeli Hernandeza i dostrzegli kim naprawdę jest - „dwulicowym politykiem spragnionym władzy”.
Hernandez stał na czele Hondurasu, sojusznika USA w Ameryce Środkowej, w latach 2014-2022. Prokuratura zarzuciła mu, że za jego sprawą dostarczono do USA co najmniej 400 ton kokainy.
Brat Hernandeza, Tony, został skazany na dożywocie w marcu 2021 roku
Hernandez miał też wykorzystywać pieniądze z łapówek do korumpowania urzędników i manipulowania procesem wyborczym w czasie wyborów prezydenckich z 2013 i 2017 roku.
- Oskarżony napędzał niekończący się cykl przemytu narkotyków i korupcji, który rozdziera jego kraj — mówił prokurator Jacob Gutwillig.
Były prezydent Hondurasu twierdzi, że jest niewinny
Hernandez zaprzeczył, jakoby przyjmował łapówki. Twierdził, że w czasach swojej prezydentury walczył z kartelami.
Po ogłoszeniu wyroku były prezydent Hondurasu stwierdził, że „mimo wszystkiego co mu zrobiono, co jest oburzające i co przypomina lincz, jest optymistą i wie, że prawda wyjdzie na jaw później”.
Hernandez zwrócił się też do dziennikarzy mówiąc „soy inocente”, co po hiszpańsku oznacza „jestem niewinny”.
Były prezydent przebywa w areszcie na Brooklynie od momentu ekstradycji do USA w kwietniu 2022 roku.
Brat Hernandeza, Tony, został skazany na dożywocie w marcu 2021 roku, w związku z zarzutami dotyczącymi przestępstw narkotykowych.