Jak podaje nieoficjalnie RMF FM, do pierwszych dwóch ataków doszło w okolicach ulicy Kochanowskiego na warszawskich Bielanach. 

Dwa ataki na Bielanach, jeden na Woli

Nieznany mężczyzna miał podjechać w godzinach porannych do 44-latka, który spacerował z psem. Zapytał o sprawców pobicia dziewczyny, a następnie wyciągnął maczetę i ranił swojego rozmówcę w okolicach szyi. Napastnik następnie odjechał. 

Życiu mężczyzny na szczęście nic nie zagraża.

Kilkadziesiąt minut później ten sam mężczyzna miał podjechać do innego przechodnia, poprosić o papierosa, a następnie zadać mu cios w ramię. Także zbiegł z miejsca zdarzenia. 

Czytaj więcej

Hiszpania: Napastnik z maczetą atakował duchownych w kościołach. Jest ofiara

TVN24 podał, że po kilku godzinach do kolejnego ataku podejrzanego doszło w rejonie Lasku na Kole, na Woli. W tym przypadku napastnik użył gazu.

Sprawca ma przy sobie niebieski plecak.

Policja szuka mężczyzny, który atakował przechodniów maczetą. Opublikowano wizerunek

Policja poszukiwała napastnika. w teren skierowano znaczne siły policji. 

Motywy działania mężczyzny na razie nie są znane. 

Informacje w rozmowie z RDC potwierdziła Elwira Kozłowska z dzielnicowej policji. Jak powiedziała, „pomiędzy ulicą Kochanowskiego a Broniewskiego do mężczyzny spacerującego z psem i potem do kolejnego mężczyzny podjechał na rowerze mężczyzna, który jednego z nich uderzył, a drugiego ranił ostrym narzędziem”.

Po godzinie 16 policja poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, że doszło do zatrzymania mężczyzny podejrzanego o przeprowadzenie ataków.

Prezydent Warszawy chce dodatkowych patroli policji na ulicach

Na zdarzenie zareagował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. We wpisie na X poinformował, że zwrócił się do Komendy Stołecznej Policji o wysłanie na ulice miasta dodatkowych patroli policji. 

"Zarekomendowałem objęcie szczególnym dozorem szkół, przedszkoli i miejsc, w których gromadzi się najwięcej mieszkanek i mieszkańców" - przekazał Trzaskowski.