Radio Wolność potwierdziło informację o zamordowaniu blogera u jego współpracowników.

W lutym 2020 roku Abdurachmanow przeżył próbę zamachu na jego życie, do której doszło w jego szwedzkim mieszkaniu.

Na razie informacji o śmierci czeczeńskiego blogera nie potwierdza szwedzka policja.

Czytaj więcej

Kadyrow krytykuje papieża. "Wśród czeczeńskich bojowników nie ma alkoholików"

Abdurachmanow miał zostać zastrzelony w nocy z 1 na 2 grudnia. "Mamy wystarczająco wiele informacji potwierdzających, że jego śmierć, a także śmierć jego brata, Muhammada, została ukryta przez służby specjalne" - czytamy na kanale 1ADAT w serwisie Telegram.

2 grudnia zarówno Abdurachmanow, jak i jego brat, Muhammad, przestali się komunikować ze współpracownikami i bliskimi. Potem pojawiły się doniesienia, że bloger mógł zostać zabity. Niepotwierdzone informacji o zamordowaniu czeczeńskiego opozycjonisty pojawiły się na kanałach zwolenników niepodległości Czeczenii (Iczkerii) w serwisie Telegram.

W czasie próby zamachu na jego życie, Abdurachmanow zdołał obezwładnić napastnika, który zaatakował go w mieszkaniu

Ostatni wpis na kanale Abdurachmanowa w serwisie Telegram pochodzi z 30 listopada.

W lutym 2020 roku w czasie próby zamachu na jego życie, Abdurachmanow zdołał obezwładnić napastnika, który zaatakował go w mieszkaniu i wezwał policję. Napastnik okazał się obywatelem Rosji. Prokuratura twierdziła, że choć zleceniodawca ataku nie jest znany to "wiele śladów prowadzi do Groznego".

Już po skazaniu mężczyzny, który zaatakował Abdurachmanowa, udaremniono próbę ataku na jego brata, Muhammada, w Niemczech. Zlecenie zorganizowania zabójstwa Muhammada Abdurachmanowa miało zostać powierzone kuzynowi Ramzana Kadyrowa.