Działania na szkodę PZPN. CBA zatrzymuje kolejną osobę

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w ramach dochodzenia dotyczącego wyrządzenia szkody w wysokości miliona złotych na rzecz Polskiego Związku Piłki Nożnej zatrzymali Andrzeja P.

Publikacja: 02.12.2022 11:16

Działania na szkodę PZPN. CBA zatrzymuje kolejną osobę

Foto: PAP/Leszek Szymański

Do zatrzymania doszło na lotnisku im. Chopina w Warszawie, po tym jak Andrzej P. wysiadł z samolotu z Kataru, gdzie obecnie trwają mistrzostwa świata w piłce nożnej.

Andrzej P. to prezes zarządu Sportfive. Firmy zatrzymanego przez lata współpracowały z PZPN.

Wcześniej w ramach śledztwa dotyczącego tzw. afery melioracyjnej oraz wyrządzenia szkody PZPN w wysokości miliona złotych zatrzymano cztery osoby.

Zatrzymany m.in. został Maciej Sawicki., który pełnił rolę sekretarza generalnego z Polskim Związku Piłki Nożnej w latach 2012-2021, Jakub T. pełnomocnik OSTTAIR sp. z o.o. i faktycznie kontrolujący za pośrednictwem innych osób działalność OSTTAIR sp. z o.o., jednocześnie członek zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej, Iwona T. żona Jakuba T. oraz  Gabriela M. byłego prezesa zarządu OSTTAIR sp. z o.o.

Czytaj więcej

Zatrzymanie byłego sekretarza generalnego PZPN. Sawicki wydał oświadczenie

Maciejowi Sawickiemu oraz Jakubowi T. postawiono zarzuty działania na szkodę PZPN w kwocie miliona złotych, działanie to zakwalifikowano pod art. 296 § 3 kk w zw. z art. 12 § 1 kk, co oznacza, że były sekretarz w charakterze ciągłym miał dopuszczać się nadużycia uprawnień bądź też niedopełnienia swoich obowiązków, co skutkowało działaniem na szkodę. Jakubowi T. oraz jego żonie przedstawiono  zarzut prania pieniędzy. 

Przestępczość
Jak Samer A. znalazł się w Orlenie? ABW ostrzegała Daniela Obajtka
Przestępczość
Transmitował w sieci intymne nagrania żony
Przestępczość
Hakerzy mogą spać spokojnie. Skromny urobek cyberbiura
Przestępczość
Masowe zabójstwo na warszawskiej Woli. Podejrzani usłyszeli zarzuty
Przestępczość
Nastolatkowie znęcali się nad ściśle chronionym ptakiem. Grozi im do pięciu lat więzienia