"I mnie dosięgnęły skutki siania nienawiści i hejtu. W skrzynce na listy, na ścianie mojego biura poselskiego, znaleźliśmy duży nóż z różnymi <liścikami>"– napisała na Twitterze posłanka Chmiel.

Nóż oraz list z groźbami trafił do skrzynki pocztowej jej biura poselskiego w Gdańsku-Oliwie. W odręcznie napisanym liście były groźby. Sprawą zajmuje się komisariat policji z gdańskiego Przymorza.

- Największą groźbą dla mnie był ten nóż. Miał ok. 30 cm. Widać, że był wcześniej używany, musiał zostać z premedytacją wyniesiony z domu osoby, która wrzuciła go do skrzynki. Dosięgnęły mnie skutki siania nienawiści, hejtu i napuszczania Polaków na Polaków. Jest to bardzo niepokojące - powiedziała w rozmowie z WP posłanka Małgorzata Chmiel.

Posłanka czuje się zagrożona, zwłaszcza, że to nie pierwsze groźby pod jej adresem.

Posłanka zawiadomiła policję w sprawie kierowania wobec niej gróźb karalnych. O sprawie powiadomiła też marszałek Sejmu Elżbietę Witek.

Posłanka przy swoim biurze poselskim zamontowała kamery. Czuje się zagrożona, zwłaszcza, że to nie pierwsze groźby pod jej adresem. W czerwcu ub. roku przebito dwie opony w jej samochodzie. Przedziurawiono je z jednej strony, w taki sposób, by nie było tego widać na pierwszy rzut oka przy wejściu do pojazdu. Posłanka odkryła to, już prowadząc auto, gdy z opon zaczęło schodzić powietrze i pojazd zarzuciło w bok. Wtedy też Małgorzata Chmiel powiadomiła policję, ale sprawcy nie ujęto do dziś.

W lipcu groźby otrzymali prezydenci miast, m.in. prezydent Sopotu Jacek Karnowski, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak czy prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.

„Sutryk zamorduję cię ŻYDZIE... Zadźgam cię jak Adamowicza... Poderżnę ci ten głupi łeb... Długo nie pożyjesz. Pożegnaj się z rodziną. Zabiję cię na dniach. I tak nie mam nic do stracenia. Zginiesz kur** za to co mi zrobiłeś" – napisał anonimowy nadawca.

Podobnej treści groźby otrzymali prezydenci innych miast. I też powiadomili policję oraz prokuraturę.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

W ocenie samorządowców „groźby zawarte w e-mailach wzbudzają uzasadnioną obawę, że ich autor może mieć rzeczywisty i rychły zamiar popełnienia czynu z art. 148 par. 1 Kodeksu karnego, co czyni koniecznym pilne ustalenie oraz pojmanie sprawcy".

Zdaniem Urszuli Boublej, rzeczniczki prezydenta Białegostoku  doszło też do znieważenie prezydenta jako funkcjonariusza publicznego.

- Kierując swoje groźby sprawca posłużył się wobec adresata słowem powszechnie uważanym za obraźliwe, a nawet mową nienawiści" – podawała w lipcu Urszula Boublej, rzeczniczka prezydenta Białegostoku. Na razie nikogo w sprawie gróźb do samorządowców policja nie zatrzymała.