W marcu warszawski sąd po raz trzeci odroczył wydanie opinii dotyczącej serbskiego generała. Zapytanie dotyczyło tego, czy może on odbywać w Polsce karę 14 lat więzienia. Vladimir Lazarević został uznany przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii w Hadze za winnego deportacji i morderstw oraz innych zbrodni przeciw ludzkości wobec albańskiej ludności Kosowa w latach 1998-1999.

Biegli poinformowali sąd, że na podstawie przekazanej z Hagi dokumentacji medycznej Serba nie jest możliwe wydanie jednoznacznej opinii.

Międzynarodowy Trybunał Karny dla b. Jugosławii w Hadze zwrócił się w styczniu 2014 do Polski o przejęcie do wykonania kar dwóch Serbów: Sretena Lukicia i Vladimira Lazarevicia. Na początku 2014 r. 59-letni Lukić (b. szef serbskiej policji w Kosowie) został prawomocnie skazany na 20 lat więzienia, a 65-letni Lazarević na 14 lat.

W tej samej sprawie, były wicepremier Jugosławii Nikola Sainovic został skazany na 18 lat wiezienia a były szef sztabu armii jugosłowiańskiej Dragoljub Ojdanic na 15 lat. Natomiast były dowódca armii jugosłowiańskiej Nebojsa Pavković dostał wyrok 22 lat.

Co ciekawe, tylko Pavkovic i Lukic są nadal w więzieniu. Zarówno Ojdanic, jak i Sainovic zostali już wcześniejszej zwolnieni. Sainovic wrócił nawet do polityki. We wrześniu został członkiem zarządu Socjalistycznej Partii Serbii.

Karę 35 lat więzienia za masakrę w 1995 r., w muzułmańskiej enklawie w bośniackiej Srebrenicy, od marca ub.r. odbywa w Polsce inny serbski zbrodniarz gen. Radislav Krstić.