Orkiestra symfoniczna składa się z samych profesjonalistów. Najwyższej klasy muzyków, którzy w dodatku mają przed nosem rozpisaną partyturę. Jednak to, jak ostatecznie zabrzmi utwór w dużej mierze zależy też od dyrygenta. To on wyznacza tempo, sygnalizując w którym momencie należy przyspieszyć, a w którym zwolnić. Decyduje o dynamice utworu, długości frazy, a nawet o tym, w którym momencie wchodzą poszczególne instrumenty. W orkiestrze zwanej prokuraturą, takim dyrygentem, który nadaje ton, jest prokurator generalny, który wciąż – mimo przedwyborczych obietnic rozdzielenia tych urzędów – jest również ministrem sprawiedliwości.
Czytaj więcej
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował o wszczęciu postępowanie karne ws. giełdy Zondacrypto na podstawie artykułów Kodeksu karnego m...
Co gorsza, o tym, że na czele prokuratury stoi polityk, zobligowany do lojalności wobec szefa rządu, Waldemar Żurek przypomina nam nad wyraz często. W ubiegłym tygodniu Żurek, za pośrednictwem prokuratora krajowego Dariusza Korneluka, polecił wszcząć postępowanie w sprawie o przestępstwo polegające na pomocnictwie prezydentowi „do popełnienia czynu zabronionego w postaci niedopełnienia ciążącego na nim obowiązku w postaci przyjęcia ślubowania od wybranych przez Sejm sędziów TK”. Kuriozalny wniosek, w którym Żurek domaga się ścigania doradców prezydenta, ani nie spowoduje pociągnięcia ich do odpowiedzialności, ani też nie przełoży się na wykonanie przez prezydenta rzeczonego obowiązku. Ale ma pokazać elektoratowi, że coś się robi.
Śledztwo w sprawie Zondacrypt. Co mogą zrobić śledczy?
Podobnie jak w sprawie wszczęcia postępowania w sprawie oszustw i prania brudnych pieniędzy przez Zondacrypto. Choć sygnały o problemach klientów giełdy kryptowalut pojawiały się od początku kwietnia, to prokuratura wszczyna śledztwo dopiero 17 kwietnia. Akurat w dniu, w którym Sejmowi po raz drugi nie udaje się odrzucić prezydenckiego weta w sprawie ustawy o kryptoaktywach. O czym Waldemar Żurek i premier mogli poinformować na konferencjach prasowych. Cóż za koincydencja. Czy wobec faktu, że prezes Zondacrypto przebywa za granicą, śledczym uda się coś więcej, niż przyjąć zawiadomienia od potencjalnych pokrzywdzonych? Obawiam się, że niewiele, ale celem nadrzędnym jest to samo co w punkcie pierwszym.
Ciągle coś się robi, a jakże, także w kierunku rozdzielenia urzędów PG i MS. Tyle że w takim tempie, że końca tej pracy nie widać. I nie zanosi się, by miało to nastąpić w tej kadencji, bo politykom zwyczajnie na tym nie zależy. Po co oddawać batutę w ręce kogoś, na kogo nie ma się wpływu.