Największa na świecie sieć kawiarni znalazła się pod ostrzałem krytyki po tym, jak związek zawodowy wysunął oskarżenia wobec kilku jej menedżerów o zakazanie ozdabiania lokali dekoracjami wspierającymi społeczności LGBT+ w trakcie Miesiąca Dumy. Zarządzający kawiarniami mieli odmawiać między innymi wywieszenia w czerwcu tęczowej flagi przy drzwiach kawiarni Starbucks – donosi agencja Reutersa.
Zrzeszeni w Workers United pracownicy przeprowadzają już protesty w całych Stanach Zjednoczonych, a kulminacja strajków zapowiedziana jest na piątek, 30 czerwca. Ponad 3 tysiące osób zatrudnionych w około 150 amerykańskich kawiarniach Starbucksa ma odmówić tego dnia pracy.
Czytaj więcej
Firmy takie jak Google i Meta z okazji wyborów apelują o lepsze traktowanie mniejszości seksualnych w Polsce.
Sieć zareagowała już na te oskarżenia i wydała oświadczenie skierowane do pracowników, w którym zapewniła, że w najbliższym czasie wyda nowe odgórne regulacje dotyczące wystroju wnętrz należących do niej kawiarni, by promować inkluzywność.
„Zamierzamy wydać jaśniejsze, scentralizowane wytyczne dotyczące elementów wizualnych i dekoracji, które będą kontynuować naszą misję reprezentowania inkluzywności i naszej marki” – napisała w oświadczeniu dyrektorka Starbucksa na Amerykę Północną, Sara Trilling.
Czytaj więcej
Przez Warszawę przeszła Parada Równości, która w tym roku odbyła się pod hasłem "Wróżymy równość i piękność". - Cała społeczność LGBT+ w Warszawie...
Sieć nie przyznaje się jednak w pełni do winy i w poniedziałek wystosowała dwie skargi wobec Workers United, twierdząc, że związek wysunął wprowadzające opinię publiczną w błąd oskarżenia dotyczące dekorowania kawiarni i polityki sieci wobec osób transpłciowych. Związek odpiera wszystkie stawiane mu zarzuty i przekonuje, że jeśli Starbucks chce być siecią przyjazną społeczności LGBT+, powinien słuchać swoich nieheteronormatywnych pracowników, usiąść z nimi do stołu i podjąć negocjacje.