Z podróży do Japonii i Korei Południowej minister rolnictwa wrócił w czwartek o świcie, ale już o godz. 11 zorganizował konferencję, by pochwalić się wynikami rozmów z rządami w Tokio i Seulu.
– Zrobiliśmy duży przełom, 14 kwietnia 2026 roku podpisaliśmy wzajemną umowę z Japonią w temacie zniesienia bariery wiekowej dla wołowiny. To oznacza pełniejsze otwarcie japońskiego rynku dla naszych dostaw, polskie zakłady będą mogły też wysyłać przetworzone produkty wołowe, do tej pory zablokowane. Ale na tym nie koniec dobrych wiadomości. Pojawia się też możliwość wysyłania na rynek japoński przetworzonych produktów drobiowych – powiedział Stefan Krajewski, minister rolnictwa.
Czytaj więcej
Zachód pokochał tę japońską „receptę na szczęście” już wcześniej. Dziś, w świecie ogarniętym kryzysem wypalenia i pogonią za „nieuchwytnym”, japońs...
W Japonii już jest umowa, w Korei przyspieszą prace, obiecali to premier i prezydent
– To ważne informacje w dobie wszystkich wyzwań związanych z podpisywanymi umowami handlowymi – mówił minister. Jednak handel z Japonią jest dla Polski korzystny między innymi dzięki umowie handlowej między UE a Japonią (tzw. ETA), która weszła w życie 7 lat temu, w lutym 2019 r. Do tej pory Polska nie wykorzystywała jednak umowy, która zniosła ok. 97 proc. ceł dla towarów europejskich w Japonii. Nasz eksport na ten rynek osiągnął w ubiegłym roku wartość jedynie ok. 80 mln euro, wobec 58 mld euro całego eksportu rolno-spożywczego.
Z Polski trafiają tam podroby wołowe, karmy dla zwierząt, soki owocowe, filety rybne, puch i pierze, pieczywo cukiernicze i produkty mleczne, a także nowoczesne wyroby tytoniowe. Na ten ostatni towar może mieć wpływ działalność japońskiego producenta papierosów, Japan Tobacco International, który zatrudnia w Polsce ponad 3 tys. pracowników, głównie w fabrykach w Starym Gostkowie k. Łodzi.
Czytaj więcej
Polscy producenci żywności wiążą duże nadzieje z wizytą premiera Donalda Tuska w Japonii i Korei Południowej. Trwające negocjacje mogą otworzyć dos...
Wizyta w Korei także przyniosła efekt, choć nie tak spektakularny. – Tutaj nastąpiło przyspieszenie procedury uzgodnieniowej związanej z otwarciem koreańskiego rynku dla polskich produktów, to obietnica złożona przez wysokich rangą polityków, przez prezydenta i premiera oraz przez poszczególne ministerstwa – mówił Krajewski. Temat otwarcia koreańskiego rynku dla Polski trafił nawet do dyskusji Zgromadzenia Narodowego. Polska ma być obecnie na piątym etapie procedury – z ośmiu. Decyzje polityczne mają się wkrótce pojawić, co jest tym ważniejsze, że od kilku lat polski eksport do Korei rośnie i już przerósł eksport do Japonii. W ubiegłym roku było to prawie 110 milionów euro. – To cieszy i pokazuje, że Korea jest jednym z naszych kluczowych partnerów – mówił Krajewski, dodając, że Polska działa także na rzecz otwarcia rynków dla polskiej żywności w Indonezji, Singapurze oraz w innych częściach świata, w Maroku czy w Brazylii.
Jednym z problemów, które trzeba było pokonać w negocjacjach, jest uznawanie regionalizacji, która jest niezbędna dla polskich producentów mięsa, z uwagi na wciąż intensywnie występujące ogniska ptasiej grypy, która – bez regionalizacji – zamyka cały eksport.
Czytaj więcej
Wiele krajów posiada produkty żywnościowe, z których słyną na całym świecie. Mimo tego, jeśli tylko jest taka potrzeba, ich producentów, na danym r...