Jak przekazał prokurator Skiba, pierwsze zawiadomienie dotyczy kierowania gróźb karalnych oraz znieważenia funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych poprzez skierowanie wobec Rzecznika Praw Dziecka i pracowników Biura Rzecznika Praw Dziecka słów wulgarnych i zapowiedzi bezpośredniej napaści fizycznej tj. stosowania przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego (lub osoby do pomocy mu przybranej) do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej oraz znieważenia funkcjonariusza publicznego. Do czynów tych miało dochodzić za pośrednictwem komunikatora Instagram.
- W związku z treścią zawiadomienia oraz sformułowanego w nim wniosku prokuratura wystąpiła do Komendanta Stołecznego Policji celem rozważenia zastosowania środków ochrony dla pokrzywdzonych - dodał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Czytaj więcej
Do Prokuratury Krajowej wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Rzecznika Praw Dziecka w związku z interwencją dotycząc...
Prokuratura potwierdza: zniewagi pod adresem Żydów na stronie gazety
Drugie dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa znieważenia funkcjonariusza publicznego oraz rasizmu. Do rozpowszechniania inkryminowanych treści miało dojść w serwisie internetowym www.gazetawarszawska.com na podstronie "okupacja żydowska", gdzie ukazała się publikacja pod tytułem "Poseł M. Kowalski: Pani M. Horna-Cieślak sprzeniewierzyła się przede wszystkim dobru dziecka". Prokurator Skiba poinformował, że już wstępna analiza zawartości serwisu potwierdziła, że strona zawiera treści nawołujące do nienawiści i znieważające ludność odmiennej narodowości niż polska.
- Obydwa zawiadomienia zostały złożone w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście, ale zgodnie z właściwością rzeczową zostały przekazane Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Ursynów jako jednostce właściwej do prowadzenia postępowań w sprawach o przestępstwa motywowane uprzedzeniami – przekazał rzecznik.
Czytaj więcej
Interwencja rzeczniczki praw dziecka Moniki Horny-Cieślak w sprawie rodzinnego incydentu, którego była świadkiem, zakończyła się umieszczeniem dwój...
Na Horną-Cieślak doniósł poseł Jabłoński
W ubiegłym tygodniu do Prokuratury Krajowej wpłynęło zawiadomienie posła Rozwoju Plus Pawła Jabłońskiego o popełnieniu przestępstwa przez rzeczniczkę praw dziecka Monikę Horną-Cieślak. Chodzi o możliwość popełnienia czynu z art. 231 Kodeksu karnego, czyli przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, jeżeli jego działanie wyrządza szkodę interesowi publicznemu lub prywatnemu. Zawiadomienie ma zostać rozpoznane przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie. Ma ono związek z interwencją dotyczącą rodziny z warszawskiej Białołęki.
Zdarzenie opisał portal Zero.pl. Doszło do niego w sierpniu tego roku. Według portalu Horna-Cieślak, spacerując chodnikiem na warszawskiej Białołęce, zauważyła kobietę, która szarpała swoje dziecko i na nie krzyczała. Rzeczniczka zwróciła jej uwagę, na co kobieta odpowiedziała, używając wulgarnych słów. O sprawie Horna-Cieślak zawiadomiła policję, która pod presją, jak twierdzi portal, wydała wobec rodziców nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do dzieci, co skutkowało umieszczeniem trzy- i czterolatka w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Portal, powołując się na słowa sądu rodzinnego, podał, że podjęte przez RPD działania „mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej", a „machina państwowa i urzędowa została tu uruchomiona w sposób rażąco nieproporcjonalny do zaistniałego zdarzenia".
Czytaj więcej
Sąd zarzucił rzeczniczce praw dziecka „przemoc instytucjonalną” i nadmierne zaangażowanie, a prokuratura bada zawiadomienie o możliwości popełnieni...
W rozmowie z PAP Monika Horna-Cieślak odparła zarzuty stawianie przez posła Jabłońskiego, Tłumaczyła, że działała w ramach swoich kompetencji, w trosce o bezpieczeństwo dzieci, a rodzina, której dotyczyła interwencja, była znana służbom i była m.in. objęta procedurą Niebieskiej Karty.