Chodzi o opisane w środę przez portal zero.pl działania Rzecznik Praw Dziecka, które doprowadziły do odebrania dzieci rodzicom. Prokuratura Krajowa poinformowała właśnie, że otrzymała zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez RPD przestępstwa przekroczenia uprawnień i fałszywego oskarżenia. Jak dodano, zawiadomienie zostanie rozpoznane przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie.
Według portalu Horna-Cieślak, spacerując chodnikiem na warszawskiej Białołęce, zauważyła kobietę, która szarpała swoje dziecko i na nie krzyczała. Rzeczniczka zwróciła jej uwagę, na co kobieta odpowiedziała, używając wulgarnych słów. O sprawie Horna-Cieślak zawiadomiła policję, która pod presją, jak twierdzi portal, wydała wobec rodziców nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do dzieci, co skutkowało umieszczeniem trzy- i czterolatka w placówce opiekuńczo-wychowawczej.
Portal, powołując się na słowa sądu rodzinnego, podał, że podjęte przez RPD działania „mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej», a „machina państwowa i urzędowa została tu uruchomiona w sposób rażąco nieproporcjonalny do zaistniałego zdarzenia».
Artykuł jest aktualizowany.
Czytaj więcej
Interwencja rzeczniczki praw dziecka Moniki Horny-Cieślak w sprawie rodzinnego incydentu, którego była świadkiem, zakończyła się umieszczeniem dwój...