– Gorzów, Bydgoszcz, Kraków, Poznań, Wrocław, Katowice – to część miejscowości, w których będę spotykał się z mieszkańcami, żeby porozmawiać o tym, co nie podoba im się w funkcjonowaniu państwa – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Ryszard Petru, poseł klubu parlamentarnego Centrum, który zapowiada powstanie nowej partii politycznej. Polityk zapewnia, że ugrupowanie powstanie przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r., a na razie buduje struktury pod ruch społeczny.
Czytaj więcej
Jest spora grupa ciężko pracujących przedsiębiorców, osób aktywnych, potrzebujących partii wolnościowej, która nie byłaby ksenofobiczna i antyunijn...
Nowa partia Ryszarda Petru ma odwoływać się do wyborców Konfederacji i rozczarowanych KO
Petru utrzymuje, że buduje nową formację polityczną od podstaw i stawia na samodzielny start w wyborach parlamentarnych w 2027 r. „Rzeczpospolitej” ujawnia, że projekt określany roboczo mianem „Konfederacji light”, będący dla niej twardą prorynkową alternatywą, będzie również odwoływał się do rozczarowanych wyborców koalicją 15 października. Według posła konieczne jest ograniczenie wydatków publicznych, a zmiana ratingu przez agencję Moody to „żółta kartka” dla rządzących.
– Uważam, że należałoby rzucić okiem na wszystkie programy socjalne – powiedział w Polsat News. Skrytykował również propozycje zmian podatkowych zaproponowane przez ministra finansów Andrzeja Domańskiego, które „w zakresie prawa podatkowego są niewystarczające”. – Bardzo dużo słyszę o kwestiach podatkowych i te ostatnie propozycje podatkowe rządu są bardzo źle odbierane (...) Jeżeli ktoś skorzysta, to ta grupa, która płaci podatek PIT i wpada szybko w drugi próg, ale zyska ona tylko 300 zł. Uderzenie pójdzie, jeżeli to się nie zmieni, w największe polskie firmy, które zatrudniają miliony Polaków i w część osób, które w przeciwieństwie do pana (Dawida) Kacprzyka na przykład mają duży obrót, ale bardzo mało zarabiają – stwierdził poseł, nawiązując do bohatera afery w Szpitalu Południowym.
Nowa partia Petru ma łączyć poglądy wolnorynkowe i gospodarcze z proeuropejskim kursem, celując w wyborców szukających liberalizmu gospodarczego, ale o odmiennym od Konfederacji podejściu do Unii Europejskiej.
Czytaj więcej
Wolnorynkowość i europejskość to nie sprzeczność. To jedyna spójna strategia dla kraju na dorobku, który chce przestać być montownią, a zacząć być...
Grill z przedsiębiorcami i propozycje Ryszarda Petru: Ograniczenie 800+ i obniżenie składki zdrowotnej
Pierwsze spotkanie Petru, w ramach trasy po Polsce przed budową nowej partii, odbyło się 23 września w Gorzowie, na grillu na Wieprzycach, w Willi S3 przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego. Petru spotkał się z kilkudziesięcioma osobami, głównie przedsiębiorcami. Wśród nich byli właściciele małych, rodzinnych firm oraz menedżerowie zakładów należących do światowych koncernów. Rozmowy oscylowały wokół rozwiązań podatkowych, barier w prowadzeniu firm oraz opieszałości rządzących we wprowadzaniu rozwiązań umożliwiających rozwój przedsiębiorczości.
Petru miał krótkie wystąpienie i sam pytał zainteresowanych, czego oczekują od państwa w zakresie gospodarki, podatków i prowadzenia firm. Ekonomista piętnował również populizm i antyunijny kurs Konfederacji. Postulował sprawnie działające państwo, stabilne podatki, politykę prorynkową i wolnościową oraz ograniczenie ingerencji państwa w gospodarkę. Poseł Centrum postuluje uzdrowienie systemu ochrony zdrowia i wprowadzenie tzw. opłat dyscyplinujących dla pacjentów, którzy nie pojawiają się na umówionych wizytach lekarskich bez wcześniejszego odwołania. W ten sposób chce pozyskać umiarkowanych wyborców i budować ofertę programową łączącą wolnorynkowy liberalizm gospodarczy z elementami umiarkowanymi, stanowiącą alternatywę dla dotychczasowych dużych bloków politycznych.
Czytaj więcej
- Chciałbym rozszerzyć ten ruch, który nazwałem roboczo Konfederacją Light. Powoli będę od tego odchodził, bo ludzie myślą, że chcę założyć takie u...
Głośnym hasłem politycznym Petru było ograniczenie 800+ dla najbogatszych. W listopadzie Petru chce zbierać podpisy w sprawie obniżenia składki zdrowotnej do poziomu sprzed Polskiego Ładu. Ma to być projekt obywatelski, który da energię nowej inicjatywie politycznej. – Odpalenie projektu politycznego ma nastąpić bliżej wyborów. Są zainteresowani, będą znane nazwiska, są środki na budowę ruchu, a później partii – utrzymuje w rozmowie z „Rz” Petru. – Odwołuję się do wyborców Konfederacji, którzy są przedsiębiorczy, ale prounijni, jak również do rozczarowanego gospodarczo elektoratu Koalicji Obywatelskiej – mówi też.
Jeszcze w wakacje polityk zapowiadał program oparty na hasłach: „Żadnych nowych podatków, obniżka składki zdrowotnej, samoograniczenie państwa i propozycje, jak walczyć z tym leniwym państwem, które nam nie pomaga w wielu sprawach”. Tak w TVN24 opisywał postulaty zakładanego przez siebie ruchu. W rozmowie z nami deklaruje, że jego ugrupowanie będzie samodzielnie lub w koalicji startować w wyborach parlamentarnych. Wyklucza współpracę z formacją Mateusza Morawieckiego i Szymonem Hołownią.
– Odbiorę tlen Konfederacji. Udało mi się ostatnio przeprowadzić przez sejmową Komisję Finansów Publicznych ustawę wolnościową, która mówi, żeby urzędy skarbowe nie wchodziły na rachunki bankowe bez zgody sądu. To jeden z wolnościowych postulatów i zobaczymy, jak zachowa się rząd. Jeśli podatki pozostaną w obecnej konstrukcji, to będę również przeciwko Koalicji Obywatelskiej i częściowo odbiorę tlen również KO – deklaruje Petru. Zapowiada, że przygotowuje organizacyjnie nową formację, „w której są obecnie sami mężczyźni” i będzie stopniowo ogłaszał kolejne etapy jej działalności wraz z nowymi partnerami.
Na pytanie „Rzeczpospolitej”, czy budowa nowej formacji nie jest tylko walką o dobre miejsce na listach KO, Petru zaprzecza. – Za dużo by mnie to kosztowało, gdyby chodziło tylko o to. To jest olbrzymi wysiłek, duże nadzieje ludzi i nie można dać się łatwo zaprzedać. Każdy wyczuje, jeśli to byłoby tylko po to i wtedy cała inicjatywa nie byłaby nic warta. To nie jest jedna konferencja prasowa, ale duży wysiłek i próba przekonania Polaków do innych rozwiązań wolnorynkowych niż proponuje KO, więc byłoby to źle odebrane – deklaruje polityk.
Z sondażu SW Research przeprowadzonego w czerwcu dla rp.pl wynikało, że ponad 10 proc. Polaków rozważyłoby głosowanie na partię Ryszarda Petru.