Reklama

Odwołanie Moniki Hornej-Cieślak byłoby przyznaniem się koalicji do błędu

Monika Horna-Cieślak zasłużyła na odwołanie i to nie tylko za sprawę rodziny z warszawskiej Białołęki. Tyle że przy obecnej politycznej polaryzacji takie błędy uchodzą płazem. Nawet jeśli niektóre argumenty w obronie urzędniczki ocierają się o groteskę.
Monika Horna-Cieślak został powołana na rzeczniczkę praw dziecka w listopadzie 2023 r. Była to jedna

Monika Horna-Cieślak został powołana na rzeczniczkę praw dziecka w listopadzie 2023 r. Była to jedna z pierwszych po wyborach nominacji dokonanych przez nową koalicję rządzącą

Foto: materiały prasowe

Już przez prawie dwa tygodnie przeżywamy tę historię. Rzecz zdarzyła się w sierpniu na warszawskiej Białołęce, lecz nagłośniono ją dopiero po jakimś czasie. Rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak, stojąc na autobusowym przystanku, miała być świadkiem sytuacji, kiedy matka krzyczała na swoje dziecko i je szarpała. Zwróciła jej uwagę, w odpowiedzi kobieta podobno jej ubliżyła.

Dalszy ciąg zdarzeń jest ogólnie znany. Po ostrej wymianie zdań rzeczniczka, która zdążyła się w międzyczasie wylegitymować, pognała za matką, ustalając, w ten sposób jej adres. Ta z kolei najwyraźniej musiała zawrócić do domu, bo wcześniej odprowadzała podobno dwoje swoich dzieci do przedszkola.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama