Reklama

Nie ma samowolnych nadgodzin

W jakiej formie pracodawca zleca pracę w nadgodzinach i czy pracownik samowolnie może zostać w pracy dłużej, niż przewidują normy? – pyta czytelnik

Aktualizacja: 24.01.2009 06:41 Publikacja: 24.01.2009 06:21

[b][i]Odpowiada Andrzej Wołowiec, prawnik w Kancelarii Prawniczej Kolano & Michalski & Tarnawski:[/i][/b]

Przepisy nie regulują formy, w jakiej pracodawca zobowiązuje pracownika do wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych.

Jednak pewien dorobek wykształciło już orzecznictwo sądowe. Stwierdza m.in., iż polecenie wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych może być wydane w dowolny sposób, także dorozumiany, wówczas gdy chodzi o pracę wykonywaną w istocie z inicjatywy pracownika, ale za wiedzą pracodawcy. Sąd Najwyższy stwierdził ponadto, iż polecenie pracy w godzinach nadliczbowych nie wymaga szczególnej formy. Brak sprzeciwu przełożonego wobec wykonywania w jego obecności przez pracownika jego obowiązków może być zakwalifikowany jako polecenie świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych [b](wyrok z 14 maja 1998 r., sygn. I PKN 122/98)[/b]. Nie zawsze więc do pozostania w pracy po godzinach konieczne będzie bezpośrednie polecenie pracodawcy, wystarczy również jego zachowanie wyrażone w sposób dorozumiany.

Jednocześnie warto mieć na uwadze kilka zasad, które zapobiegają dokonywaniu przez pracowników nadużyć na tym polu i pozwalają kwalifikować daną pracę w danych godzinach jako nadliczbową. Przede wszystkim pamiętać należy o tym, iż nie każde pozostawanie pracownika po godzinach – nawet za wiedzą pracodawcy – traktowane być musi jako praca wykonywana w godzinach nadliczbowych. Żeby tak było, muszą zaistnieć szczególne sytuacje i okoliczności wskazujące na taką konieczność.

Pracownik nie może więc działać tu dowolnie, a potwierdził to [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 7 lutego 2001 r. (sygn. I PKN 244/2000)[/b], stwierdzając w uzasadnieniu, iż z przepisu o pracy w godzinach nadliczbowych (dawny art. 133 kodeksu pracy) nie wypływa upoważnienie do samowolnego podejmowania pracy w godzinach nadliczbowych. Sąd Najwyższy stwierdził w uzasadnieniu, iż pracownik nie może na pracodawcy wymuszać godzin nadliczbowych, a to oznacza, że o dodatkowym wynagrodzeniu z tego tytułu może być mowa tylko wtedy, gdy pracę wykonuje na polecenie pracodawcy albo nawet bez tego polecenia, ale pod warunkiem że jest to uzasadnione istnieniem realnej potrzeby czy interesu pracodawcy.

Reklama
Reklama

Uzasadniony jest zatem pogląd, iż praca w godzinach nadliczbowych nie może stanowić dla pracownika wyjścia z sytuacji, w której swoje obowiązki wykonuje on w sposób nieefektywny w normalnych godzinach pracy. Pracownik, który w tzw. godzinach swojej pracy w umówionym jej wymiarze nie daje sobie rady z wykonaniem powierzonych mu zadań, powinien poinformować o takim fakcie swojego pracodawcę. Dotyczy to także ewentualnej konieczności świadczenia pracy po godzinach. Ostateczna decyzja w tej sprawie i zgoda na nadgodziny (płatne z dodatkami) pozostaje w gestii pracodawcy i powinna być poprzedzona dokładnym zbadaniem każdego konkretnego przypadku.

Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama