Chodzi o projekt  ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa, który w poniedziałek przyjęła Rada Ministrów. Projekt trafił już do Sejmu i nosi nr 2069.

Oprócz przepisów dotyczących pomocy, na jaką uchodźcy z Ukrainy będą mogli liczyć w Polsce, w projekcie znalazły się dwie kontrowersyjne regulacje. Obie miałyby zmieniać już istniejące przepisy.

Art. 71 specustawy zmienia ustawę o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. W art. 26a, który ma być dodany w tej ustawie, znajduje się wyłączenie z odpowiedzialności za przestępstwo czynu funkcjonariusza publicznego polegającego na  nadużyciu uprawnień, a także za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. W przepisie wymieniono trzy okoliczności, w których takie czyny będą bezkarne:

1. wojna napastnicza przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej lub działań zbrojnych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej, terytorium Państwa-Strony NATO albo na terytorium innego państwa graniczącego z Rzecząpospolitą Polską lub okupacji na tych terytoriach lub

2. obowiązywania na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu klęski żywiołowej, stanu  wyjątkowego albo stanu wojennego, lub 

( i tu niespodzianka)

3. obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.

Zgodnie z projektem, przesłanką bezkarności byłoby działanie sprawcy czynu w celu ochrony życia lub zdrowia wielu osób lub mienia wielkiej wartości lub też dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury. Poza tym korzyść uzyskana  lub  oczekiwana musiałaby przewyższać  negatywne skutki wynikające z naruszenia prawa, a uzyskanie korzyści lub jej uzasadnione oczekiwanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione, jeżeli czyn nie zostałby popełniony.

Przypomnijmy, że bezkarność urzędniczą próbowano wprowadzić niemal równo dwa lata temu w projekcie tzw. Lex Sasin, czyli nowelizacji ustawy covidowej z 2 marca 2020 r.Jego autorzy z PiS uzasadniali wówczas, że konstrukcja bezkarności urzędniczej nawiązywałaby do konstrukcji stanu wyższej konieczności. Przeciwko projektowi stanowczo wypowiedzieli się prawnicy, którzy argumentowali, że proponowane przepisy byłyby prostą zachętą do ignorowania przepisów prawa przez funkcjonariuszy publicznych. Ostatecznie projekt został wycofany z Sejmu.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Czytaj więcej

Lex Sasin: walka z wirusem uwolni urzędnika od odpowiedzialności

Wyłączenie karalności przestępstw urzędników to nie wszystko. Według rządu, analogiczne gwarancje bezkarności powinny objąć także sprawców szkody w obrocie gospodarczym, czyli - w praktyce - menedżerów, członków zarządów spółek (także z udziałem Skarbu Państwa) i inne osoby obowiązane do zajmowania się cudzymi sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą. Chodzi o popełnione przez nich przestępstwa stypizowane w art. 296 § 1, 1a, 3 i 4 kodeksu karnego. Z popełnieniem takich czynów  wiąże się nie tylko kara pozbawienia wolności, ale często także obowiązek naprawienia szkody i zakaz  zasiadania w organach spółek. Żeby do tego nie dopuścić, rząd chce zmienić ustawę Prawo przedsiębiorców i po art. 9 tej ustawy dodać art. 9a w podobnym brzmieniu jak w przypadku funkcjonariuszy publicznych. To też zamierza przeforsować przy okazji uchwalania przepisów o pomocy dla uchodźców z Ukrainy.

Czytaj więcej

Afera e-mailowa: Walczący z epidemią wyłączeni z odpowiedzialności karnej. O zapis miał prosić premier Morawiecki

Czytaj więcej

Tak Polska pomoże uchodźcom z Ukrainy