Posłowie w gorącym czasie pracują nad projektem ustawy o sporcie.

PKOl oficjalnie potwierdził, że polska narciarka biegowa Kornelia Marek podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver stosowała doping.

W Polsce sprawa kar za doping nie jest rozwiązana. Nie przesądzono jej także wczoraj (18 marca). Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że nierealne jest wprowadzenie do kodeksu karnego kary więzienia dla sportowca, który korzystał z dopingu i został na tym złapany.

Prawdopodobnie za dwa tygodnie sejmowa Komisja Kultury Fizycznej i Sportu zakończy pracę nad sprawozdaniem podkomisji o projekcie ustawy o sporcie. W grę wchodzą dwie propozycje: poselska i rządowa.

W pierwszej posłowie (Lewica) chcą karać nawet dwoma latami więzienia wszystkich, którzy przyczynią się do stosowania dopingu przez sportowców. Rzecz dotyczy i tych, którzy wprowadzą zakazane środki do obrotu.

Propozycja przygotowana przez rząd idzie jeszcze dalej: do dwóch lat więzienia groziłoby tym, którzy zostali złapani na podawaniu dopingu nieświadomym tego procederu sportowcom.

W żadnej z propozycji nie ma jednak ani słowa o karaniu osób, które pomagają sportowcom w dopingu na ich życzenie albo podejmują działania, by je dla nich zdobyć.

Jaki ostateczny kształt przybiorą przepisy? Trudno jeszcze powiedzieć. Wczoraj przez kilka godzin debatowała nad nimi sejmowa komisja. Na 92 artykuły projektu zebrane przez podkomisję udało się przedyskutować niewiele ponad 40.