Ministerstwo Zdrowia nie odchodzi od planów decentralizacji Narodowego Funduszu Zdrowia.
– Rok 2014 r. przedwyborczy, jest ostatnią szansą na wypracowanie reform – takie zapewnienia padły wczoraj z ust Sławomira Neumanna, wiceministra zdrowia, podczas IX Forum Rynku Zdrowia. Wiceminister przyznał jednak, że reformy będą trudne do wdrożenia, bo w przyszłym roku lecznictwo dostanie 800 mln zł mniej.
Jeszcze przed upływem kadencji resort chce przeprowadzić przez Sejm ustawę o zdrowiu publicznym i ustawę o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych. W ministerstwie trwają prace nad ich projektami.
Agnieszka Pachciarz, prezes NFZ, podkreślała, że tegorocznym sukcesem jest wprowadzenie systemów eWUŚ i Zintegrowanego Informatora Pacjenta.
Uczestnicy forum jednak mają na ten temat inne zdanie.
– eWUŚ nie uzdrowił systemu, tylko niepotrzebnie pogrupował pacjentów na czerwonych i zielonych. Efekt jest taki, że pacjent, który wyświetlił się w systemie jako nieubezpieczony, nie został przyjęty do lekarza i zmarł przed przychodnią – mówił Konstanty Radziwiłł, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Polsce jak najszybciej potrzebna jest ustawa o sieci szpitali
Z kolei Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, powiedział, że ministerstwo nie prowadzi spójnej polityki.
– Nam jest potrzebna jak najszybciej ustawa o sieci szpitali. Teraz każdy może sobie zbudować lecznicę i startować o kontrakt do NFZ – podkreślał Latos.
Agnieszka Pachciarz przypomniała, że NFZ planuje w 2014 r. wydzielić pieniądze na zabiegi, które pacjenci mogliby otrzymywać w poradni zamiast w szpitalu. Zaznaczyła też, że fundusz przygotował swoje propozycje zmian w koszyku, a ministerstwo zatwierdziło je w 50 procedurach medycznych. Lepiej wycenione mają być także świadczenia pediatryczne. Wszystkie zmiany i nowe warunki finansowe będą jednak gotowe w 2014 r. Pod koniec 2013 r. fundusz ma aneksować ze szpitalami dotychczasowe umowy na starych warunkach.