Opublikowany przez NFZ projekt zarządzenia zakłada rezygnację ze współczynnika korygującego o wartości 1,05, który stosowany jest w rozliczaniu świadczeń w sanatoriach i szpitalach uzdrowiskowych. Według Funduszu obecny mechanizm finansowania – mimo założeń – nie jest powiązany z jakością udzielanych świadczeń. Tymczasem eksperci z branży twierdzą, że planowane cięcia w finansowaniu mogą odbić się na jakości oferowanych świadczeń.

Czytaj więcej

1236 zł za stwierdzenie zgonu. Oto możliwa stawka dla lekarza urzędowego

NFZ chce zabrać sanatoriom 5 proc. przychodów

Planowanym cięciom sprzeciwia się Unia Uzdrowisk Polskich. Zapowiada wnioskowanie do Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia o utrzymanie obecnego mechanizmu finansowania.

– Koszty funkcjonowania podmiotów uzdrowiskowych stale rosną. Dotyczy to zarówno kosztów wynagrodzeń personelu medycznego, jak i utrzymania infrastruktury, podatków od nieruchomości czy opłat za media. Obniżenie wskaźnika 1,05 oznaczałoby, że Fundusz szuka oszczędności, bo tak to należy rozumieć, w obszarze, który już dzisiaj jest jednym z najsłabiej finansowanych. Na lecznictwo uzdrowiskowe NFZ wydaje zaledwie 1,09 proc. swojego budżetu – przyznał w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prezes zarządu Unii Uzdrowisk Polskich Jerzy Szymańczyk. – Będziemy wnioskować o utrzymanie obecnego wskaźnika finansowania, gdyż zniesienie go pomniejszy nasze przychody o 5 proc. w sytuacji stale rosnących kosztów – dodaje.

Czytaj więcej

Opóźnione wypłaty dla medyków na kontraktach. Te szpitale mają problem

Eksperci krytykują pomysł NFZ dotyczący finansowania sanatoriów

Planowane zmiany w finansowaniu, zdaniem Jerzego Szymańczyka, odbiją się na jakości zabiegów. Niektóre ośrodki mogą zacząć rezygnować z tych kosztowniejszych i bardziej skutecznych. Ponadto mogą również zdecydować się na ograniczenie remontów czy inwestycji w infrastrukturę.

Podobnego zdania jest Aleksandra Sędziak, naczelna lekarz uzdrowisk województwa dolnośląskiego i konsultantka krajowa w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej. Ekspertka w rozmowie z Rynkiem Zdrowia zwróciła ponadto uwagę na inne ważne kwestie:

– Jednym z argumentów pojawiających się w uzasadnieniu jest brak widocznego wpływu współczynnika korygującego na jakość świadczeń. Problem w tym, że według mojej wiedzy, nikt tego nie mierzy – przyznała ekspertka i dodała, że do tej pory nie określono żadnych kryteriów jakościowych dla lecznictwa uzdrowiskowego.

Czytaj więcej

Rewolucja w sanatoriach: NFZ planuje zmiany w finansowaniu od 2027 roku

Czytaj więcej: Sanatoria dostaną mniej pieniędzy z NFZ. Zmiany odbiją się na pacjentach