Andrzej Zoll: Kamiński i Wąsik w Sejmie jedynie jako goście, ale mogą startować w wyborach

Publikacja w Monitorze Polskim to czynność czysto techniczna – mówi „Rz” prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego i były przewodniczący PKW.

Aktualizacja: 25.01.2024 06:07 Publikacja: 25.01.2024 03:00

Prof. Andrzej Zoll

Prof. Andrzej Zoll

Foto: Fotorzepa, Piotr Guzik

Czy byli szefowie CBA Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, którzy we wtorek wieczorem opuścili zakłady karne na skutek prawa łaski prezydenta, mają mandaty poselskie?

Nie mają mandatów poselskich. Ani pan Kamiński, ani pan Wąsik.

Kiedy dokładnie je utracili?

20 grudnia 2023 r.

Czyli tuż po ogłoszeniu wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie?

Nie tuż po ogłoszeniu wyroku, tylko w momencie ogłoszenia prawomocnego wyroku przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Stało się to z mocy prawa. Wynika to i z konstytucji, i z kodeksu wyborczego. Prawomocny wyrok skazujący na pozbawienie wolności za przestępstwo ścigane z urzędu powoduje utratę mandatu. To nie może być objęte ułaskawieniem. Jest po prostu konsekwencją samego wyroku, to nie jest kara, której dotyczy ułaskawienie. Zacierając skazanie, prezydent ułaskawił ich także z dolegliwości utraty praw publicznych.

Czytaj więcej

Wiesław Kozielewicz: Sprawa nie jest prosta. Sprawa ws. Wąsika nie jest zakończona

A czy ta decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie z 20 grudnia 2023 r. nie wymagała dalszej procedury, np. publikacji w Monitorze Polskim informacji o utracie ich mandatów? Tak stało się przecież w przypadku Mariusza Kamińskiego.

Nie. Publikacja w Monitorze Polskim to jest już później czynność tylko czysto techniczna. Podstawą utraty mandatów jest prawomocny wyrok sądu. I taki prawomocny wyrok zapadł.

Czy byli szefowie Centralnego Biura Antykorupcyjnego są teraz traktowani jako osoby skazane?

Po decyzji prezydenta Andrzeja Dudy o ułaskawieniu nie są już osobami skazanymi, bo ułaskawienie zawierało też zatarcie skazania. Są nadal traktowani jako sprawcy zarzucanego im przestępstwa – przekroczenia uprawnień. Wyrok, jaki zapadł wobec nich, został zlikwidowany. Zatarcie skazania oznacza więc, że nie są skazani. To w żadnym wypadku nie oznacza jednak, że mają przywrócony mandat poselski. To jest niemożliwe.

A obaj byli więźniowie coś na tym zyskują oprócz zwróconej po dwóch tygodniach wolności?

Tak. Mają coś innego. Mogą startować w następnych wyborach, czyli na przykład do Parlamentu Europejskiego czy w wyborach do samorządu, a nawet, jeśliby bardzo chcieli, to i w wyborach prezydenckich. Wstecz prawa łaski nie można rozpatrywać. Ułaskawienie działa do przodu. Mandat poselski nie może zostać przywrócony.

Czytaj więcej

Eksperci zgodni ws. Kamińskiego i Wąsika: politycy stracili mandaty poselskie

Panie profesorze, a jak Mariusz Kamiński i Michał Wąsik mają być teraz traktowani w Sejmie? Pewnie się w nim pojawią już w czwartek.

Mogą się pojawić w Sejmie jedynie jako goście. Byli posłami i tak jak inni byli posłowie oni też mogą wejść do gmachu Sejmu. Ale zasiąść mogą jedynie na galerii, z pewnością nie w ławach dla posłów. Bo nimi nie są.

A czy mogą brać udział w komisjach sejmowych?

Nie mogą, nie mają prawa brać udziału w żadnych komisjach sejmowych. Chyba że w posiedzeniach komisji śledczych. Pod warunkiem, że zostaną zaproszeni do złożenia wyjaśnień.

Czy byli szefowie CBA Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, którzy we wtorek wieczorem opuścili zakłady karne na skutek prawa łaski prezydenta, mają mandaty poselskie?

Nie mają mandatów poselskich. Ani pan Kamiński, ani pan Wąsik.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Trybunał: nabyli działkę bez zgody ministra, umowa nieważna
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Praca, Emerytury i renty
Czy każdy górnik może mieć górniczą emeryturę? Ważny wyrok SN
Prawo karne
Kłopoty żony Macieja Wąsika. "To represje"
Sądy i trybunały
Czy frankowicze doczekają się uchwały Sądu Najwyższego?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona