Zgodnie z nią, utrzymanie cmentarzy komunalnych i zarządzanie nimi należy do właściwych wójtów (burmistrzów, prezydentów miast), na których terenie cmentarz jest położony, a utrzymanie cmentarzy wyznaniowych i zarządzanie nimi należy do związków wyznaniowych.
Nowe rozwiązanie w zarządzaniu cmentarzami
Zarówno samorządy, jak i związki wyznaniowe mogą zlecić zarządzanie cmentarzem.
Marek Cichewicz, prezydent Światowej Federacji Organizacji i Firm Pogrzebowych FIAT-IFTA oraz prezes zarządu Grupy Klepsydra, która zajmuje się usługami pogrzebowymi, w tym m.in. zarządzaniem cmentarzami, mówi „Rzeczpospolitej”, że samorządy i parafie decydują się na zlecenie administrowania cmentarzami firmom zewnętrznym, ponieważ same chcą się koncentrować na świadczeniu innych usług.
W 2010 r. Grupa Klepsydra wygrała przetarg, w ramach którego zbudowała cmentarz, krematorium i dom pogrzebowy na terenie działki Urzędu Miasta w Krakowie położonej w Podgórkach Tynieckich. Prezes Marek Cichewicz podkreśla, że w tym przypadku miasto miało przeznaczony teren na cmentarz, ale nie miało pieniędzy na poniesienie kosztów inwestycji, dlatego zdecydowało się na organizację przetargu na budowę cmentarza w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Grupa Klepsydra wybudowała z własnych środków cmentarz, a zatem w budżecie Krakowa pozostały pieniądze na inne inwestycje w mieście.
Czytaj więcej
Okres Wszystkich Świętych to okazja, by sprawdzić, czy miejscom pochówku nie grozi uszkodzenie, a nawet likwidacja.
- W projektach partnerstwa publiczno-prywatnego inwestor ponosi wszystkie koszty wybudowania cmentarza i obiektów cmentarnych, czyli np. domu pogrzebowego czy krematorium, a później, przez najbliższych kilkanaście lub kilkadziesiąt lat (w zależności od umów), zarządza nim i pobiera za to opłaty. Zatem pieniądze, które inwestor wykłada na inwestycję, później do niego wracają, a miasto zyskuje środki na inne inwestycje publiczne – tłumaczy zasady tego biznesu prezes Marek Cichewicz. W przypadku Krakowa po niecałych 30 latach to gmina będzie zarządzała cmentarzem w Podgórkach Tynieckich. Szczegóły zawsze są ujęte w określonej umowie z miastem, gminą lub parafią.
Nawet, gdy Grupa Klepsydra jest administratorem cmentarza i nim zarządza, to kwoty za zagwarantowanie nienaruszalności grobu ustala gmina lub parafia i takie kwoty pobiera firma zarządzająca cmentarzem. To na podstawie art. 4 ustawy o gospodarce komunalnej rada gminy może powierzyć organowi wykonawczemu danej jednostki samorządu prawo do ustalania opłat i cen albo prawa do określenia sposobu ustalania opłat i cen za usługi komunalne o charakterze użyteczności publicznej bądź za korzystanie z obiektów i urządzeń użyteczności publicznej (czyli także cmentarzy – przyp. red.)
Świat idzie do przodu, a przepisy nie
Marek Cichewicz zwraca uwagę, że aktualne przepisy dotyczące pochówku zmarłych wymagają zmiany. W nowej ustawie powinny być doprecyzowane kwestie m.in. odnośnie tego czym jest firma pogrzebowa oraz usługi kremacji, które mogą spowodować, że cmentarze będą zajmowały mniejszą powierzchnię, ponieważ w jednym miejscu można pochować kilka urn. Należałoby także uwzględnić możliwość rozsypywania prochów na terenie cmentarza, w określonym do tego i specjalnie przygotowanym miejscu. - Branża od dawna już apeluje o zmianę ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 roku, która nie nadąża za dzisiejszymi zmianami rynkowymi - podkreśla Marek Cichewicz.
Nie tylko przepisy są jednak do zmiany. Ważne jest także edukowanie Polaków i informowanie ich jak istotne dla środowiska jest stosowanie urn biodegradowalnych czy kremowanie zmarłych w odpowiednich szatach zamiast w garniturach, po spaleniu których do powietrza przedostają się związki chemiczne.
- Niezwykle ważna jest też edukacja rynku na temat samego podejścia do pogrzebu, żebyśmy nie bali się nie tylko o tym rozmawiać ale, wzorem krajów zachodnich, jeszcze za życia oszczędzali na swój pochówek. Takie podejście może znacząco odciążyć pod każdym kątem - emocjonalnym, finansowym czy nawet organizacyjnym - pogrążone w żałobie po śmierci bliskiego rodziny - dodaje Marek Cichewicz.