Trzymali psa całe dnie na balkonie. Sąd wydał wyrok w tej sprawie

Właściciel czworonoga musi zadbać o to, by pies nie przebywał latem sam na nasłonecznionym balkonie bez schronienia i wystarczającej ilości wody - taki dość oczywisty wniosek płynie z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim.

Publikacja: 06.02.2023 10:20

Trzymali psa całe dnie na balkonie. Sąd wydał wyrok w tej sprawie

Foto: Adobe Stock

Kanwą orzeczenia była decyzja burmistrza odmawiająca czasowego odebrania 7-miesięcznego psa rasy owczarek niemiecki. Biuro Ochrony Zwierząt, które przeprowadziło interwencję argumentowało, że dalsze pozostawienie psa u dotychczasowych właścicieli będzie bezpośrednio zagrażało jego zdrowiu i życiu.

Decyzję burmistrza uchyliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze. W jego ocenie zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w wystarczającym stopniu uzasadniał orzeczenie o czasowym odebraniu psa ze względu na fakt długotrwałego przetrzymywania go na małym, ciasnym, nasłonecznionym balkonie, przy czym dodatkowo pies leżał na balkonie, a w jego brzuch wbijała się ostra część ramy od roweru.

Z akt sprawy wynikało, iż interwencja została podjęta przez Biuro Ochrony Zwierząt po telefonach sąsiadów, którzy zgłosili fakt przebywania psa na balkonie od dłuższego czasu, niezależnie od warunków pogodowych. W lipcu panowały upały, pies miał przebywać na balkonie przez większość dnia i nocy, załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne na balkonie, nie miał dostępu do wody,

Jedna z sąsiadek zeznała, że pies przebywał zamknięty na balkonie, notorycznie szczekał, ujadał i hałasował, przeciągając różne metalowe przedmioty leżące na balkonie po metalowych szczeblach poręczy, w upalne dni wył i szczekał, ponieważ na balkonie było bardzo gorąco, załatwiał się tam, drzwi z balkonu do mieszkania były zamknięte. Bywały takie dni, że pies był na balkonie całą dobę.

Inny sąsiad potwierdził, że pies był trzymany na małym balkonie od rana do wieczora, praktycznie większość część dnia na balkon świeciło intensywnie słońce, na balkonie nie ma zadaszenia, ponadto w tym okresie panowały wysokie upały. Pies dostawał rano miskę wody, w tych warunkach szybko ją wypijał i potem przez większość dnia nie miał nic do picia. Wiele razy, prawie codziennie pies leżał na balkonie i aż dyszał.

Czytaj więcej

Spraw o znęcanie więcej, ale sądy są za łagodne

SKO nie przekonały tłumaczenia właścicieli, że pies lubił przebywać na balkonie, chyba dlatego, że była tam betonowa posadzka i było chłodniej niż w nagrzanym mieszkaniu. Przyznali przy tym, że drzwi na balkon były zwykle przymknięte lub lekko uchylone.

SKO zakwalifikowało zachowanie właścicieli jako sytuację z art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, dającą podstawę do interwencyjnego odebrania zwierzęcia. Ocena, czy doszło do znęcania się nad psem, wymagała odwołania się w pewnym zakresie do kryteriów pozaprawnych, zasad doświadczenia życiowego. - Nie sposób bowiem inaczej określić przetrzymywania psa na małym balkonie, nieosłoniętym od słońca (w lipcowe upały), deszczu, burz – podkreślono.

Kolegium uznało również, że w sprawie doszło do ziszczenia się przesłanki z art. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy, tj. utrzymywanie zwierzęcia w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym w stanie rażącego zaniedbania, niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających zachowanie naturalnej pozycji.

Decyzję SKO podtrzymał w grudniu 2022 r. Wojewódzki Sad Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim (sygn. akt II SA/Go 523/22).

W uzasadnieniu przypominano, iż podstawę wydania zaskarżonej decyzji stanowiła również załączona do akt sprawy dokumentacja fotograficzna obrazująca, że pies przebywał na ciasnym balkonie, którego dodatkowo znaczną część powierzchni zajmowała leżąca rama od roweru. Jak zauważono, pies przebywając na balkonie mógł się na nim położyć, o ile znalazł wolne miejsce pomiędzy ramą od roweru a drzwiami balkonu, a i to pod warunkiem, że dopasował ułożenie ciała do kształtu metalowej ramy.

Sąd podkreślił, iż odpowiedzialny i troszczący się o swojego psa właściciel nie wypuściłby zwierzęcia na tak ciasny balkon, na którym leży twarda, posiadająca ostre elementy rama od roweru. - Przede wszystkim jednak należało zadbać o to, by młody, kilkumiesięczny pies nie przebywał latem sam na nasłonecznionym balkonie bez schronienia i wystarczającej ilości wody, czy też w czasie burzy – dodano.

Kanwą orzeczenia była decyzja burmistrza odmawiająca czasowego odebrania 7-miesięcznego psa rasy owczarek niemiecki. Biuro Ochrony Zwierząt, które przeprowadziło interwencję argumentowało, że dalsze pozostawienie psa u dotychczasowych właścicieli będzie bezpośrednio zagrażało jego zdrowiu i życiu.

Decyzję burmistrza uchyliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze. W jego ocenie zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w wystarczającym stopniu uzasadniał orzeczenie o czasowym odebraniu psa ze względu na fakt długotrwałego przetrzymywania go na małym, ciasnym, nasłonecznionym balkonie, przy czym dodatkowo pies leżał na balkonie, a w jego brzuch wbijała się ostra część ramy od roweru.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Zawody prawnicze
Czystki w krakowskich prokuraturach. To ewenement w skali całego kraju
W sądzie i w urzędzie
Nastolatek ujawnił miliony od państwa dla o. Rydzyka. Teraz wygrał z nim w NSA
Prawo dla Ciebie
Drakońska kara za newsa. Szef KRRiT Maciej Świrski przegrał z Radiem Zet
Prawnicy
Małgorzata Paprocka: Spór o sądy był polityczną kreacją
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Sądy i trybunały
Ujawniono drugi przypadek inwigilowania Pegasusem sędziego w Polsce
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał