Senacki projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach zdrowotnych zakłada, że prawo do nieodpłatnych leków będzie przysługiwało już osobom po 70. roku życia, a nie, jak dziś, po ukończeniu 75 lat.

Wprowadzając listę „S" w 2016 r., resort zdrowia tłumaczył, że wielu seniorów nie stać na leki ratujące życie, nawet jeśli opłata za nie może wydawać się stosunkowo niska.

Czytaj także: Bezpłatne leki dla seniora 75+ przepisze specjalista w przychodni i w szpitalu

Senator Krzysztof Kwiatkowski zauważa, że problem dotyczy także osób po 70. roku życia, a wielu pacjentów płci męskiej nie ma szans doczekać na leki finansowane przez państwo, bo średnia życia mężczyzny w Polsce to 74 lata. Senatorowie zwracali również uwagę, że obecna lista jest skromna i „często obejmuje leki o mniejszej efektywności", a pandemia Covid-19 spowodowała pogorszenie się stanu zdrowia Polaków, szczególnie zaś osób po 70. roku życia. To sprawia, że lista ich zakupów w aptece jest dłuższa, a skromne emerytury nie pozwalają zrealizować wielu recept. Nie pomaga nawet 13. emerytura.

Tymczasem systematyczne zażywanie leków jest kluczowe dla zdrowia seniorów, szczególnie dla tych z wielochorobowością.

W projekcie senatorowie proponują także, by lekarze czy pielęgniarki przepisujący leki 70+ mieli możliwość lepszej weryfikacji medykamentów dotychczas przyjmowanych przez pacjenta.

Chodzi o to, by nie dublować już przyjmowanych leków, które mogą występować pod inną nazwą. Ponieważ wielu seniorów nie ma Internetowego Konta Pacjenta (IKP), w którym można zobaczyć, jakie specyfiki przyjmuje chory, senatorowie proponują, by w ich przypadku lekarz czy pielęgniarka przeprowadzali pogłębiony wywiad medyczny i dokonywali analizy dokumentacji.

Na 10 mln założonych IKP tylko 108 tys. to konta seniorów.

Etap legislacyjny: trafi do Sejmu

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ