Nauczyciel w klasach I–III będzie miał więcej swobody. Zmienia się podstawa programowa. Zrezygnowano w niej z wyodrębnienia wykazu wiadomości i umiejętności, które powinien posiadać uczeń kończący pierwszą klasę. Na realizację programu będzie miał trzy lata.
Do tej pory często trudno było dostosować proces edukacyjny do potrzeb i możliwości rozwijających się w różnym tempie dzieci. Od tego roku decyzję o tym, ile czasu uczniowie poświęcą na opanowanie wiadomości i umiejętności z poszczególnych obszarów podstawy programowej edukacji wczesnoszkolnej, będzie podejmował wyłącznie nauczyciel.
W nowej podstawie programowej odchodzi się też od zajęć edukacyjnych w systemie 45-minutowych lekcji. Nauczyciel będzie jednak musiał zachować ustalony z dyrektorem szkoły tygodniowy i dzienny czas pracy danego oddziału.
Lekcja dla najmłodszych uczniów wcale nie musi trwać aż 45 minut
W zaleceniach zawartych w załączniku do rozporządzenia zaznacza się, żeby ilość prac domowych była dostosowana do możliwości ucznia. Czas poświęcony na ich odrabianie z wiekiem może być wydłużany, ale zawsze trzeba mieć na względzie indywidualny poziom dojrzałości psychofizycznej. Co ważne, dzieci powinny mieć możliwość pozostawienia pomocy naukowych w szkole. Nie mogą dźwigać do domu ciężkich tornistrów.
W każdym dniu nauczyciel powinien też dbać o różnorodność proponowanych uczniom aktywności.
Zmieniły się również wymagania dotyczące przedszkolaków. Zgodnie z nowelizacją już od 1 września 2014 r., jeśli tak zdecyduje dyrektor przedszkola, dzieci będą uczyły się języków obcych w ramach podstawy programowej. Obowiązek nauki języków obcych dla dzieci pięcioletnich będzie wprowadzony od 1 września 2015 r., a dla młodszych dzieci od 1 września 2017 r.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Dziś ok. 34 proc. dzieci objętych wychowaniem przedszkolnym uczy się języków obcych na zajęciach organizowanych przez przedszkola; większość angielskiego. Na razie zgodnie z prawem wystarczy, że nauczyciele będą mieli świadectwo potwierdzające znajomość języka w stopniu podstawowym (B2), np. zdany egzamin First Certificate in English na ocenę A lub B albo Test of English as a Foreign Language (TOEFL). Do 31 sierpnia 2014 r. będą musieli skończyć studia podyplomowe lub kurs kwalifikacyjny.
Jak wynika z sondy „Rz", zmiana prawa nie spowoduje w tym roku gwałtownego zwiększenia liczby przedszkoli, w których maluchy będą mogły się uczyć języka.
– W Szczecinie w 21 (41,2 proc.) przedszkolach publicznych będzie kontynuowana w roku szkolnym 2014/2015 bezpłatna nauka języka obcego. W 12 przedszkolach będzie to język angielski, w czterech – niemiecki, w dwóch hiszpański, dwóch włoski, jednym francuski. W zeszłym roku tyle samo przedszkoli prowadziło wczesną naukę języka obcego – mówi Łukasz Kolasa z biura prasowego urzędu miasta.
– Język angielski prowadzony będzie w przedszkolach na takich samych zasadach jak w ubiegłym roku. Czyli będą to zajęcia dodatkowe, poza podstawą programową, natomiast rodzice nie będą ponosili z tego tytułu żadnych opłat ?– mówi Katarzyna Piechota- Kaim, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Radomiu.
Do tej pory jednak przedszkola do nauczania języków najczęściej zatrudniały osoby z zewnątrz. Teraz nauczanie będą mogli poprowadzić gorzej przygotowani nauczyciele pracujący w przedszkolu. Być może dzieci nie nauczą się prawidłowej wymowy, ale będzie taniej.
Jak uzasadnia resort, upowszechnianie edukacji językowej na etapie przedszkola jest zgodne z unijną strategią. Dotychczas obowiązek nauki od trzeciego roku życia wprowadzono jedynie w Hiszpanii i niemieckojęzycznej części Belgii. Polska będzie więc trzecia.
—Katarzyna Wójcik
podstawa prawna: rozporządzenie ministra edukacji narodowej z 30 maja 2014 r. DzU z 18 czerwca, poz. 803