Izba skierowała do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstw dotyczących: wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach i celowego nieujawnienia kontrolerom NIK dokumentu księgowego dotyczącego systemu Hermes.
Jak czytamy w środowym komunikacie, negatywnie oceniono zarówno proces nabycia systemu Hermes przez Prokuraturę Krajową (PK) w listopadzie 2020 r., jak również zbadane w kontroli aspekty jego wykorzystania.
„Chociaż system do analizy danych z otwartych źródeł kosztował ponad 15 mln zł, to jego zakupu dokonano bez żadnego przygotowania. Nie przeprowadzono analizy potrzeb, zakresu zastosowania tego systemu, czy konkretnych jego funkcjonalności” - wytyka NIK.
Izba zwraca również uwagę, że przy zakupie Hermesa w sposób nieuprawniony Prokuratura Krajowa wyłączyła zastosowanie przepisów o zamówieniach publicznych, choć na rynku były tańsze oprogramowania o takich samych możliwościach. Jak podkreślono, było to działanie nie tylko nielegalne, ale również rażąco niegospodarne i nierzetelne.
Kontrolerzy ustalili również, że system stosowano do wyszukiwania informacji o znanych politykach, samorządowcach, prokuratorach i osobach ze sfery biznesu.
Czytaj więcej
Kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli weszli do Prokuratury Krajowej. Działania dotyczą zakupu przez tę instytucję oprogramowania Hermes - informuje...
Jak wykorzystano system Hermes podczas wyborów parlamentarnych w 2023 roku
Wcześniej komunikat dotyczący trwającego śledztwa, związanego z zakupem i użytkowaniem przez Prokuraturę Krajową w latach 2020-2023 systemu Hermes, opublikowała Prokuratura Regionalna w Rzeszowie.
Śledczy ujawnili m.in., że w okresie od listopada do grudnia 2023 roku oprogramowanie Hermes wykorzystane zostało w przedsięwzięciu określonym jako „Analiza na potrzeby stanowiska Prokuratora Generalnego w przedmiocie rozpatrywanych przez Sąd Najwyższy protestów wyborczych w związku z wyborami parlamentarnymi, które odbyły się w dniu 15 października 2023 roku oraz protestami referendalnymi”, którego celem miało być m.in. stwierdzenie „czy na portalach społecznościowych zidentyfikowano wpisy sugerujące niewłaściwe wykonywanie obowiązków przez członków komisji wyborczych w zakresie wydania kart referendalnych w dniu 15 października 2023 roku oraz czy w sieci zachęcano do wzięcia udziału w referendum lub bojkotu referendum”.
Jak zaznaczono, wyników tej „analizy” ostatecznie nie wykorzystano w postępowaniu przed Izbą Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która zajmowała się kwestią ważności wyborów parlamentarnych w 2023 roku. Podano jednak, iż „w postępowaniu prowadzonym przed tą Izbą w przedmiocie ważności referendum (sygn. I NSW 2262/23) Zastępca Prokuratora Generalnego w dniu 5 grudnia 2023 roku złożył – odwołujący się do uzyskanych w ten sposób materiałów – wniosek o 'dopuszczenie dowodu z opinii biegłych z zakresu psychologii lub socjologii specjalizujących się w przedmiocie zachowań społecznych na okoliczność wpływu masowych naruszeń przepisów ustawy z dnia 14 maja 2003 roku o referendum ogólnokrajowym', który to wniosek nie został przez Izbę uwzględniony".
Czytaj więcej
Prokuratura Krajowa kupiła program Hermes do analizy dostępnych danych w sieci. Eksperci: nie ma on absolutnie nic wspólnego z programem szpiegowskim.